Analiza Epidemia w Belgii

Afrykański pomór świń jest już bardzo blisko

14 September 2018 - Wouter Baan

Jeszcze 24 godziny temu afrykański pomór świń był jeszcze stosunkowo odległy. Chociaż niedawne ogniska choroby w Europie Wschodniej i Chinach dotyczyły tego sektora, sygnały alarmowe jeszcze nie włączyły się. Dzień po wybuchu epidemii w Belgii wszystko i wszyscy są w stanie zagrożenia, a w branży toczy się wiele spekulacji i konsultacji na temat możliwych konsekwencji.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Kiedy wybuch Kiedy u 4 martwych dzików w Ardenach wykryto afrykański pomór świń, przez Internet rozeszła się fala wiadomości. To ilustruje powagę sytuacji. Wybuch epidemii wpływa na wiele pewników. Nie tylko w Belgii, ale także w krajach ościennych.

Przede wszystkim wpływa to na higienę przemysłową na indywidualnej fermie trzody chlewnej, ale zagrożona jest także sprzedaż wieprzowiny do krajów trzecich. Ponadto istnieje szansa, że ​​w Europie zaczną obowiązywać zakazy transportu. Może to poważnie zakłócić eksport świń i prosiąt. Innymi słowy: codzienny bieg wydarzeń stoi pod znakiem zapytania.

Brak rozstrzygającego rozwiązania
Wybuch epidemii w Belgii ma w sobie coś ostatecznego, ponieważ nie ma rozwiązania. Nie ma (jeszcze) dostępnej szczepionki, chociaż Komisja Europejska bada ją. To strzelać odstraszania dzików jest rozwiązaniem, jednak spotyka się to z silnym oporem społecznym. A ogrodzenie na granicy jest również możliwe, ale to rozwiązanie często ma wiele problemów. Inwestycja jest duża, a ponadto epidemii nie da się zapobiec. Głównym źródłem infekcji są sami ludzie. Podejrzewa się, że afrykański pomór świń trafił do Belgii w wyniku działalności człowieka.

Głównym źródłem skażenia jest sam człowiek 

Ogniska w Rosji, Europie Wschodniej i Chinach pokazują, że wirusa trudno jest wykorzenić. W Rosji występuje powszechnie w przyrodzie od 2007 r., a następnie zaatakował także hodowlę trzody chlewnej. W Europie Wschodniej występuje od 2014 roku, gdzie odnotowano kilka tysięcy ognisk. W Chinach było to o godz pierwsza epidemia na początku sierpnia od razu uderzył w branżę hodowli trzody chlewnej. Liczba infekcji wzrosła tam obecnie do 20. 

Nie był brany pod uwagę
Powyższe podkreśla powagę sytuacji. Z tyłu głowy pojawiała się szansa wybuchu epidemii w Europie północno-zachodniej, ale jednocześnie było to coś w rodzaju „widowiska z daleka”. Zamiast mówić o zbliżającym się niebezpieczeństwie, rozumowano w oparciu o możliwości. Na przykład Frans Stortelder, dyrektor operacyjny w firmie Vion, ogłosił w tym tygodniu, że ogniska choroby w Chinach zwiększają szansę na dodatkową sprzedaż. Nie był w tym osamotniony.

Pytanie teraz brzmi: co będzie dalej? Szansa na dalsze ogniska choroby w Belgii jest realna. Ognisko w Étalle jest bardzo niekorzystne z geograficznego punktu widzenia. Region graniczy z Francją i Luksemburgiem, niedaleko są też Niemcy. Dziki zamieszkujące ten obszar migrują przez granice państw, co sprawia, że ​​rozprzestrzenienie się choroby zwierzęcej na te kraje jest prawdopodobne.

Pytanie brzmi, jak zareagują tak ważne rynki, jak Chiny, Japonia i Filipiny. Częściej dawali aan natychmiastowego zamknięcia granicy w przypadku wybuchu epidemii, a polski sektor trzody chlewnej odczuwa tego konsekwencje od lat. Jednakże ognisko choroby w Belgii wystąpiło u dzików w naturze, a nie w samej hodowli świń. To sprawia, że ​​sytuacja jest zasadniczo inna. Dopóki w pierwotnej hodowli trzody chlewnej nie występują ogniska choroby, eksport wieprzowiny jest w zasadzie „swobodny”.

Eksport to przysługa  
Kraje azjatyckie mogą jednak zachować ostrożność. Obecnie Chiny tak mają żadnej kontroli epidemii w naszym kraju. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że chiński rząd będzie chciał wykluczyć jakąkolwiek możliwą formę wprowadzenia. Dostęp do rynków trzecich jest często postrzegany w tym sektorze jako przysługa (a nie pewność). Czas pokaże, ile zasług będzie miała ta przysługa. Na razie pozostaje to przedmiotem spekulacji. Pozostaje przede wszystkim sporo niepokoju, niepewności i napięcia.

Jeśli kraje azjatyckie niespodziewanie podejmą decyzję o zakazie belgijskiej wieprzowiny, znaczna część produkcji nie będzie mogła trafić. W 2017 roku w Belgii wyprodukowano około 1 mln ton wieprzowiny, z czego 10% trafiło na rynek światowy. Problem staje się jeszcze (znacznie) większy, jeśli choroba pojawia się także w takich krajach jak Niemcy, Holandia czy Francja. Jest oczywiste, że afrykański pomór świń jest już bardzo blisko. Należy mieć nadzieję, że będzie to pojedyncza epidemia. 

Plan reagowania na afrykański pomór świń jest dostępny w Holandii od lat. Kliknij tutaj aby to obejrzeć. 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się