O wybuchu afrykańskiego pomoru świń w Belgii mówi się obecnie w mieście na targu świń. Czy rzeźnie nadal chcą otrzymywać zwykłe dostawy z Belgii?
De wybuch afrykańskiego pomoru świń powoduje wiele kontrowersji w branży. Większość z nich już otrząsnęła się z szoku. Obecnie trwa ustalanie bilansu i rozważanych jest kilka scenariuszy.
Nie podejmuj żadnego ryzyka
Wydaje się, że rzeźnie w Holandii i Niemczech nie chcą podejmować żadnego ryzyka i na razie wstrzymały dostawy z Belgii. Tę historię potwierdza przewoźnik, który nie chce szerzej komentować. Tak twierdzi rzecznik belgijskiej agencji ds. żywności (FAVV). Belgia w każdym razie nie obowiązuje żaden zakaz eksportu. Jedynie świnie znajdujące się w strefie zakażonej nie mogą opuścić strefy. Jest to jednak obszar ubogi w świnie.
Oznaczałoby to, że rzeźnie (wspomniane Vion i Tönnies) z własnej inicjatywy wstrzymały dostawy z Belgii. Szacuje się, że Belgia co tydzień eksportuje za granicę od 15.000 20.000 do 4.000 10.000 żywych świń. Liczba tuczników wysyłanych do Holandii waha się z tygodnia na tydzień i waha się od XNUMX XNUMX do XNUMX XNUMX tuczników. Wydaje się, że w samej Belgii panuje pośpiech w umieszczaniu świń w rzeźniach domowych, co samo w sobie jest logiczne. Sama rzeź odbywa się na razie w normalnych warunkach.
Dobre pytanie, ale poprawka
Na razie epidemia nie miała większego wpływu na popyt na trzodę chlewną. Handlarze twierdzą, że świnie można łatwo umieścić. Szczególnie 14 września zwolniło się dużo powierzchni, co prawdopodobnie wynika z wstrzymania dostaw z Belgii. Sygnał ten wysłała także Giełda Internetowa, która wzrosła o 0,01 euro do 1,46 euro, a loty szybko się wyprzedawały. Podwyżka nie odpowiada sytuacji na rynku mięsnym, gdzie na szyldach znajdują się (ciemnoczerwone) notowania wielu składników.
Notowania na DCA-Markets wykazują szerokie pasmo, co wskazuje, że inwestorzy szukają właściwej formacji cenowej. Środek ciężkości wskazuje na obniżkę, ponieważ cena giełdowa DCA 2.0 jest zbyt niska w porównaniu z rzeźniami holenderskimi. Obniżkę z 0,03 euro do 1,33 euro za kilogram należy postrzegać jako korektę. Ceny żywych świń również ulegają korekcie, ale o 0,02–1,07 euro za kilogram. Trudno powiedzieć, jak będą kształtować się ceny trzody chlewnej w najbliższej przyszłości. Wiele będzie zależeć od rozwoju sytuacji wokół pomoru świń. Rzeźnie twierdzą, że rozważają dalsze redukcje.