Od 2019 roku niemieccy hodowcy loch będą musieli zmierzyć się z zakazem kastracji prosiąt bez znieczulenia. Wniosek o odroczenie tego zakazu został odrzucony przez Radę Federalną w piątek 21 września.
Hodowcy loch od dawna mają do czynienia z polityką probleem w żołądku. Od 1 stycznia 2019 wejdzie w życie zakaz kastracji prosiąt bez znieczulenia. Istnieje obawa, że ustawa pociągnie za sobą dodatkowe koszty, co pogorszy konkurencyjną pozycję niemieckiej hodowli loch.
Nie jest to dobra alternatywa
W praktyce nie ma (jeszcze) dobrej alternatywy dla zakazu, a dochodzenia wciąż trwają. Dlatego niemieccy hodowcy loch apelują o odroczenie zakazu. Wniosek ten poparły w Radzie Federalnej landy Dolnej Saksonii, Nadrenii Północnej-Westfalii, Bawarii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W głosowaniu większość była przeciw odroczeniu; oznacza to, że wniosek został odrzucony i zakaz jest nieuchronny.
Barbara Otte-Kinast, minister rolnictwa Dolnej Saksonii, mówiła o „ciężkim ciosie” dla hodowli loch. ISN (przedstawiciel niemieckich hodowców trzody chlewnej) również wyrażał się w tych nazwach. Istnieje obawa, że przepisy doprowadzą do przyspieszonego odpływu hodowców loch. Logiczną konsekwencją tego jest to, że niemieccy hodowcy tuczników będą importować dodatkowe prosięta z sąsiednich krajów (głównie z Holandii i Danii).
Stan wyjątkowy
ISN nie stracił jeszcze nadziei. Przedstawiciel ma nadzieję, że niemieckie Ministerstwo Rolnictwa w ostatniej chwili ogłosi stan wyjątkowy. Czy tak się rzeczywiście stanie, okaże się. Ponieważ karty są teraz tasowane, niemieccy hodowcy loch muszą zaprzestać kastracji bez znieczulenia od 2019 roku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.