Grupa żywności Vion

Wywiad Ronalda Lotgerinka

Vion aspiruje do łańcuchów mięsnych tylko dla członków

28 marca 2019 r - Eric de Lijster - 10 komentarze

Po wprowadzeniu programu Good Farming Balance 2 lata temu, Vion chce zrobić nowy krok w 2019 roku. Dzięki strategicznej inicjatywie „Building Balanced Chains” (BBC) firma mięsna chce pracować nad łańcuchami napędzanymi popytem i koncepcją, w których cyfryzacja również robi krok naprzód. „Chodzi o łańcuchy tylko dla członków, z dobrą ceną dla uczestniczących hodowców bydła” — mówi dyrektor generalny Ronald Lotgerink w wywiadzie dla Boerenbusiness.

lotgerink jest obecnie dyrektorem generalnym Vion od ponad 6 miesięcy, po latach pracy na stanowisku dyrektora naczelnego w Zwanenberg Food Group. Nie potrzebował jednak długiego stażu w firmie mięsnej, ponieważ przez 4 lata był już dyrektorem nadzorczym w Vion. „Przez pierwsze miesiące nie spotkałam się z żadnymi niespodziankami. Nie żałuję też zmiany, bo to ekscytująca praca. W tym poście jesteś pająkiem w sieci holenderskiego łańcucha mięsnego”.

Inwestowanie
Nowy dyrektor chce zatem nie tylko podjąć kroki w celu restrukturyzacji grupy mięsnej, ale chce także więcej inwestować w lokalizacje produkcyjne. Z jednej strony jest to konieczne, aby obniżyć koszty, a z drugiej strony spełnić najbardziej aktualne życzenia klientów Vion. Oprócz lokalizacji produkcyjnej i siedziby głównej w Boxtel, trwają intensywne prace ziemne pod budowę nowej lokalizacji w celu dalszej integracji działalności związanej z produktami świeżymi. Na ten cel zarezerwowano 35 mln euro.

Vion aspiruje także do reorganizacji łańcucha mięsnego. To nie podaż powinna przewodzić, ale popyt. To jest następny krok; po wprowadzeniu Good Farming Balance (2017), który powinien zapewnić hodowcom trzody chlewnej większą pewność cen. „Około 90% dostaw obejmuje obecnie produkty Good Farming Star, Good Farming Balance lub Organic” – mówi z dumą Lotgerink. Projekt rozpoczął się w zeszłym roku w Niemczech i obecnie uczestniczy w nim 50 gospodarstw produkujących świnie. „Dodatkowe koszty uczestnictwa w programie Good Farming Balance zostaną zwrócone, hodowca trzody chlewnej ma pewność. Vion odgrywa w tym rolę jako agent ruchu drogowego”.

Optymalne tworzenie wartości
Stanowi to zachętę dla firmy Vion do pracy nad łańcuchami napędzanymi popytem, ​​w których (w skrócie) grupy hodowców bydła są powiązane z grupami nabywców. Uczestnicy mogą następnie, we wzajemnej koordynacji, zorganizować konkretny łańcuch tak efektywnie, jak to możliwe, aby uzyskać optymalną wartość produktu. W skrócie: gdy hodowca trzody chlewnej uwzględnia w swojej działalności biznesowej specyfikacje koncepcji supermarketu, przynosi to zysk obu stronom. „Vion może pełnić w tym procesie rolę policjanta drogowego, dzięki naszej szerokiej międzynarodowej sieci zarówno po stronie podaży, jak i sprzedaży detalicznej. To od nas zależy, czy rozwiniemy tę wartość”.

Vion nazwał inicjatywę „Budowanie zrównoważonych łańcuchów”, która koncentruje się głównie na rynku europejskim. Lotgerink widzi miejsce dla 6 do 7 sieci, łącząc podaż hodowców bydła z konkretnym popytem sieci supermarketów. „Reszta pozostaje wolnym rynkiem. Jest miejsce na około 30% podaży”. Firma koncentruje się znacznie bardziej na waloryzacji mięsa na rynku europejskim, podczas gdy wolumen pozostaje na razie liderem na rosnącym rynku azjatyckim.

Prezes uważa, że ​​zarówno przedsiębiorca rolny, jak i sieć supermarketów chcą połączyć się w ramach tej konkretnej sieci. „To prawda, że ​​jako przedsiębiorca masz mniej swobody w łańcuchu, ale w zamian dosłownie otrzymujesz wartość dodaną i bezpieczeństwo. Jest to kwestia, którą każdy hodowca bydła musi wziąć pod uwagę, chociaż nie każdy przedsiębiorca z pewnością będzie się czuł w Ten."

Rola przewodnia
Nawet w handlu detalicznym nie każda strona jest od razu przekonana do udziału w sieci – chętnie przyznaje Lotgerink. „Sprzedawcy detaliczni, np. supermarkety, szukają wyróżniającego się produktu, gdzie na przykład cena jest jednym z czynników wyróżniających. To my, jako agent ruchu drogowego, musimy odegrać w tym wiodącą rolę”.

Ogromne znaczenie ma daleko idąca cyfryzacja w łańcuchu mięsnym – podkreśla Lotgerink. Jest przekonany, że dzielenie się informacjami (poprzez blockchain) decyduje o lepszej wartości. „Na końcu łańcucha konsument musi być w stanie zobaczyć, skąd pochodzi mięso, na przykład skanując kod QR na opakowaniu mięsa. Ta historia wpisuje się w nowoczesną przejrzystość, której oczekują klienci. Musimy inwestować w tym i jako sektorze do dalszego rozwoju.”

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Eryk Drozd

Eric jest członkiem zespołu redakcyjnego BoerenbusinessJako potomek rodziny zajmującej się rolnictwem, Eric ma w żyłach krew rolników. Uważa się za generalistę, ale preferuje ekonomię, trendy, rynki i marketing.
komentarze odwiedzających
10 komentarze
wieśniak 28 marca 2019 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/varkens/artikelen/10881844/vion-ambieert-vleesketens-voor-members-only]Vion aspiruje do tworzenia łańcuchów mięsnych tylko dla członków[/url]
Czy możesz to sobie wyobrazić? Jesteś połączony lub przykuty do partnera w łańcuchu. Vion jest policjantem drogowym, a nie kupcem. Jeśli więc plony nie będą wystarczające, Vion pozostanie bezpieczny. W końcu to twój partner w sieci nie chce zapłacić wystarczająco dużo. Ronald Logterink nie jest głupim chłopcem
posiadacz Wielkiej Brytanii 28 marca 2019 r
Problem w tym, że w Holandii rolnik jest jedynym rolnikiem w sektorze lub łańcuchu rolnym. To działa skutecznie, elastycznie i tanio. W rezultacie koszt mięsa jest zbyt wysoki w porównaniu do konkurentów na rynku światowym. Ponieważ reszta łańcucha nie ma z tym problemu, nie chcą niczego zmieniać, co prowadzi do scenariuszy opisanych przez Hogmana.

W Holandii zbyt duży nacisk kładzie się na zarabianie pieniędzy w gospodarstwie poprzez marketing. Tworzenie wartości dodanej dla inwestorów i akcjonariuszy. Powinno to przerodzić się w tworzenie wartości dodanej dla rolnika poprzez zmianę zachowań na peryferiach. To znowu da nam potężny sektor. Dopóki najważniejsze ogniwo pozostanie najsłabsze, wszystko będzie szło nie tak. Teraz dokonujemy kanibalizmu.

Szaleństwem jest twierdzenie, że banki nie przywiązują już tak dużej wagi do tego, aby rolnicy spłacali kredyt hipoteczny. Ponieważ inwestują w więcej miejsc w sieci i korzystają ze stabilnej, taniej podaży np. mięsa czy popytu na produkty takie jak pasze dla zwierząt itp. (nadprodukcja).

Należy przejść w stronę systemu, w którym rolnik zarabia, ułatwiając model dochodowy dla peryferii. I nie próbujemy już czerpać dochodu z rynku. Wtedy wszyscy w łańcuchu znów będą równi.
Jan Veltkamp 28 marca 2019 r
Nie do końca zgadzam się z Hogmanem. Vion zawsze był kiepskim sprzedawcą i dlatego nigdy nie zarobił żadnych pieniędzy. Teraz stają się jedynie przetwórcami (co wychodzi im całkiem nieźle), a rolnik ma znacznie większy wybór, jeśli chodzi o uczestnictwo w czymś i dlatego ma bardziej bezpośredni wpływ na sprzedaż swoich świń
poszycia 28 marca 2019 r
Vkhouder, piszesz skomplikowaną historię. Rolnicy byli oszukiwani przez 50 lat i tak pozostanie przez kolejne 50 lat. Pomimo wszystkich skomplikowanych i szczególnie kosztownych rozmów. Dopiero wtedy, gdy w Holandii pozostanie jeszcze 10 rolników, będzie można dać mu szansę pod względem siły rynkowej, ale nie wcześniej. Do tego czasu wszyscy rolnicy, duzi i mali, będą po prostu niewolnikami systemu. Więc śpij trochę dłużej.
John 30 marca 2019 r
Podjęto już kilka inicjatyw na małą skalę. Sami sprzedają kawałki mięsa na określonym rynku. A to, co zostanie, można zabrać z Dr Bulkiem.
John 30 marca 2019 r
Podjęto już kilka inicjatyw na małą skalę. Sami sprzedają kawałki mięsa na określonym rynku. A to, co zostanie, można zabrać z Dr Bulkiem.
Joop 30 marca 2019 r
Zaletą zakładu rozbioru jest to, że nie jesteś uzależniony od krajowej produkcji mięsa. Firmy rozbiorowe już dużo pracują z importowanym mięsem, ponieważ jest ono tańsze, a produkty mięsne można następnie ponownie wyeksportować.
francuski 31 marca 2019 r
Rolnik zajmujący się lochami to podstawa, a zyski z paszy wynoszą od 300 do 1000 euro. Wszyscy pozostali partnerzy w łańcuchu mają stabilną marżę, chociaż stabilny zysk paszowy w wysokości 80 euro jest zbyt niski dla hodowcy tuczników.
Bartek Jan 31 marca 2019 r
@Frans, prosięta nie muszą już wstawać, w końcu nie ma już prosiąt. (napisałeś wtedy też, że dalsze obniżanie ceny prosiąt nie ma sensu)
francuski 1 kwietnia 2019
Ten Francuz kupuje prosięta. W zeszłym roku za 30 euro, a niedługo myślę, że za 80+.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Co z prądem
świnie i oferty paszowe

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Aktualności Wieprzowy

Vion ponownie zamyka lokalizację w Niemczech

Aktualności Wieprzowy

Tönnies przydziela lokalizacje niemieckiego Vion firmie Westfleisch

Analiza Wieprzowy

Podłoga na targu świń jest z tektury

Aktualności Wieprzowy

Chiny najmocniej uderzają w Vion, nakładając cła na wieprzowinę

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się