Shutterstock

Wewnątrz Wieprzowy

Nie bądź zbyt ponury jeśli chodzi o cenę świni

16 Lipiec 2019 - Wouter Baan

Jeśli będziesz śledzić ceny świń w tych tygodniach, prawdopodobnie dojdziesz do wniosku, że warunki rynkowe są szczególnie ponure. Jednak tak nie jest. Fakty przemawiają na korzyść hodowców świń. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

To szczególne czasy na rynku trzody chlewnej, spowodowane wybuchem afrykańskiego pomoru świń w Chinach. Nigdy wcześniej ceny trzody chlewnej i prosiąt nie rosły tak szybko, jak w ostatnich miesiącach. Niemiecka cena prosiąt w październiku ubiegłego roku wyniosła marne 28 euro za prosię, co było rekordowo niskim poziomem. Sześć miesięcy później cena wzrosła do rekordowego poziomu 64 euro za prosię.

Z kolei ceny trzody chlewnej rosły tej wiosny o kilkadziesiąt centów tygodniowo. Niemiecka oferta VEZG ostatecznie osiągnęła 1,85 euro za kilogram, ale rzeźnie wycofały się, oferując „Hauspreise”. To ostudziło euforię, która obecnie ustąpiła miejsca przygnębionemu nastrojowi. Pod naciskiem rzeźni notowania spadają obecnie do niższych poziomów. Podważa to zaufanie hodowców trzody chlewnej, co powoduje również gwałtowny spadek cen prosiąt. Jednak dno poniżej cen trzody chlewnej z pewnością nie zniknęło.

Korekta po przesadnej reakcji, chociaż jest w tym coś więcej
Po pierwsze, obniżki można postrzegać jako korektę po nadmiernej reakcji na wiosnę. Jest to nieodłączne zjawisko na rynkach znajdujących się pod dużym napięciem. Na przykład Bitcoin również często spada po okresie wzrostu cen. Z pewnością nie jest przesadą stwierdzenie, że rynek trzody chlewnej znajduje się pod dużym napięciem. Niedawno stowarzyszenie przemysłu mięsnego w Europie (Clitravi) ogłosiło: dzwonek alarmowyze względu na szybki wzrost cen trzody chlewnej. Marże przetwórców mięsa osiągnęłyby zatem zero.

Jednak postrzeganie obniżek wyłącznie jako korekty jest zbyt uproszczone. Przecież rzeźnie doświadczają, że Chiny są obecnie znacznie mniej aktywne na rynku niż w ostatnich miesiącach. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że w ostatnich miesiącach ten azjatycki kraj zgromadził znaczne zapasy. Zaledwie miesiąc temu Chińczycy twierdzili, że chłodnie są przepełnione siedziałby.

Robienie nastroju?
Holenderscy hodowcy trzody chlewnej zareagowali zirytowani tymi doniesieniami i uznali je za poprawiające nastrój. To też jest zbyt krótkowzroczne. W pierwszych 4 miesiącach tego roku Chiny zaimportowały z europejskich krajów członkowskich aż 634.000 tys. ton wieprzowiny. Jest to wzrost o ponad 35%. Inni eksporterzy również skorzystali na chińskiej potrzebie zakupów. Nie jest zatem wykluczone, że chińskie chłodnie się zapełniły. Dźwięki potwierdza także fakt, że od czerwca chińska chęć zakupów osłabła. 

Również tymczasowy zakaz importu nałożony przez Filipiny Niemiecka wieprzowina stosowania, obniża cenę świń. To prawdopodobnie była kropla, która przelała czarę goryczy. Dzień po tym raporcie ceny trzody chlewnej zmieniły kolor na czerwony. „Kielich trucizny” już się zapełnił z powodu słabej sprzedaży wieprzowiny w Europie i spadku popytu w Chinach.

W międzyczasie nastał okres wakacyjny, co oznacza, że ​​stosunkowo wielu mieszkańców Europy północno-zachodniej wybiera się na południe. W rezultacie spożycie mięsa w północno-zachodniej Europie spada. Świnie produkowane w ramach „Znaku Lepszej Jakości Życia” są obecnie prawie niedostępne w sprzedaży. Poza tym temperatury panujące w ostatnich tygodniach nie zachęcały do ​​rozpalania grilla. Wszystkie te czynniki wywierają presję na ceny trzody chlewnej. Jednak wraz z końcem sezonu turystycznego spożycie mięsa ponownie wzrasta. Z pewnością zajmie to kolejne 6 tygodni. Do tego czasu rynek trzody chlewnej znajduje się w trudnej fazie. 

Jeszcze mniej świń w Niemczech
Perspektywy dla rynku trzody chlewnej nie trzeba jednak popadać w ponury nastrój. Faktem jest, że niemieckie stado świń uległo dalszemu skurczeniu, jeśli chodzi o maciory, prosięta i tuczniki. Według stanu na maj 2018 r. w Niemczech jest nie mniej niż 1.300 hodowców trzody chlewnej zatrzymany. Również ze względu na starzenie się społeczeństwa oczekuje się, że tendencja spadkowa będzie się chwilowo utrzymywać. Chociaż lepsze ceny trzody chlewnej zachęcają przedsiębiorców do zwiększania liczby miejsc dla świń, prawdopodobne jest dalsze zmniejszanie się pogłowia świń w Niemczech.

Niedobór trzody chlewnej w Niemczech jest zauważalny przez cały rok i najprawdopodobniej w dalszym ciągu będzie miał wpływ na rynek. Nie ma więc powodów do ponurych emocji, gdyż na cenę wieprzowiny duży wpływ mają warunki panujące w Niemczech. W innych częściach Europy stado świń może stale rosnąć, ale niemieckie rzeźnie nie są w stanie utrzymać poziomu wykorzystania mocy produkcyjnych w przypadku świń hiszpańskich.

Chiny wracają na rynek
Prawdopodobne jest ponowne wejście Chin na rynek. Faktem jest, że pogłowie świń w Chinach było w czerwcu o 25,8% mniejsze niż w tym samym momencie pomiaru w 2018 r. Poinformowało o tym w tym tygodniu chińskie Ministerstwo Rolnictwa, nie podając dokładnych liczb. Istnieją nawet doniesienia, że ​​wyczerpały się zapasy w chińskich rzeźniach, co zmusiło je do zamknięcia swoich drzwi. 

Liczby sugerują, że Chiny są nadal w dużym stopniu zależne od Europy w zakresie dostaw wieprzowiny dla swojej ludności. Poza tym to przynajmniej potrwa 5 lat zanim chińska produkcja wróci do normy, wynika z szacunków Światowej Organizacji ds. Żywności FAO. Szacunek ten zasługuje na komentarz, bo są też autorytety, które przewidują wolniejsze ożywienie.

W poprzednich latach szczyt eksportu do Chin przypadał głównie na miesiące wrzesień, październik i listopad. Następnie wieprzowina jest importowana na obchody chińskiego Nowego Roku. Podczas tego święta, które zaplanowano na 25 stycznia 2020 r., tradycyjnie spożywa się dużo wieprzowiny. Pomimo wybuchów afrykańskiego pomoru świń, teraz nie będzie inaczej. Prawdopodobnie to tylko kwestia czasu, zanim chiński popyt ponownie wzrośnie. Europejscy eksporterzy korzystają z przewagi konkurencyjnej nad swoim największym konkurentem, podobnie jak Chiny i Stany Zjednoczone nadal to robią wojna handlowa walcz z tym.

Dobre karty
W skrócie: ceny trzody chlewnej zmierzają obecnie do niższych poziomów, ale nie ma powodów do ponurych emocji. Dopóki w Niemczech i Chinach jest (zbyt) mało świń, hodowcy świń mają doskonałe atuty. Zwłaszcza, że ​​wyczerpią się także dostawy w holenderskich rzeźniach. Uczestnicy programu zatyczkowego muszą zostać opróżnieni przed nowym rokiem. Czas pokaże, jak duży będzie tłum „zatykaczy”, chociaż liczba haków ubojowych i tak pozostanie taka sama. 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się