Kuzyn Robert i wujek Clemens Tönnies zakopali topór na dobre w 2017 roku, ale zaledwie 2 lata później bomba eksplodowała ponownie. Robert nalega nawet na sprzedaż niemieckiej firmy mięsnej, ale Clemens jest temu całkowicie przeciwny.
Od lat między Robertem i Clemensem Tönniesem nie układało się dobrze. Tam, gdzie jedna osoba chce skręcić w lewo, druga jedzie prosto. Robert (41 l.) jest synem zmarłego w latach 90. założyciela Bernda Tönniesa i bratem 63-letniego Clemensa. Obaj posiadają po 50% udziałów w największej firmie mięsnej w Europie i dlatego dosłownie są ze sobą skleczeni.
Trzmiele od lat
W 2017 werd topór bojowy pogrzebany „na dobre” po tym, jak w poprzednich latach stoczono aż 5 procesów sądowych w sprawie tego, kto obecnie rządzi. Chociaż wówczas rozważano podział firmy mięsnej, Clemens i Robert kontynuowali współpracę (na zasadzie równości). Powołano jednak wówczas zewnętrzną radę doradczą, która udziela porad w przypadku nowych sporów, a nawet posiada uprawnienia decyzyjne w przypadku eskalacji.
Jednocześnie ustalono prawnie, że spółka holdingowa zostanie sprzedana w przypadku ponownego wybuchu sporu. Wydaje się, że ten moment właśnie nadszedł. Trwa spór dotyczący niedawnego przejęcia. Bez wiedzy Roberta Clemens przejął niedawno 2 niemieckie fabryki kiełbas od szwajcarskiej firmy Bell Food. Następnie Robert udał się do sądu, aby unieważnić umowę. Clemens broni się i twierdzi, że zarząd wyraził zgodę na przejęcie.
Sprzedaż bez negocjacji
Dla Roberta rozmiar jest już pełny. Zamierza zatem sprzedać grupę, ale Clemens nie chce mieć z tym nic wspólnego. Robert powołuje się na umowę sporządzoną w 2017 roku. W niemieckich mediach Clemens za pośrednictwem swojego rzecznika informuje, że sprzedaż firmy mięsnej nie podlega negocjacjom zarówno dla niego, jak i jego syna Maksymiliana (planowanego następcy).
Według niego Tönnies ma dobrą reputację i może obalić doskonałe liczby. Wskazuje na 16.000 XNUMX osób pracujących w niemieckiej firmie mięsnej.
Wykupić?
Wynik tego rodzinnego sporu okaże się w nadchodzących miesiącach. Prawne przeciąganie liny, które cieszy media, nie wydaje się mało prawdopodobne. W każdym razie przetrwanie niemieckiego koncernu mięsnego w obecnej formie jest zagrożone.
Jeden może wykupić drugiego, ale wtedy Robert lub Clemens będą musieli prawdopodobnie wymyślić mnóstwo pieniędzy. W 2018 roku obroty Tönnies wyniosły 6,65 miliarda euro. Firma mięsna jest ogólnie ostrożna w udostępnianiu danych o zyskach.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.