Niemieccy i polscy importerzy duńskich prosiąt rozważają zakup większej ilości prosiąt z Niemiec i Holandii. Wynika to z zaostrzonych przepisów eksportowych w Danii.
Od 1 lipca rząd duński egzekwował nałożony na Unię Europejską obowiązek prowadzenia dziennika pokładowego, który stanowi, że podróż i miejsce docelowe muszą być znane z 48-godzinnym wyprzedzeniem. Nawet drobne zmiany powodują, że na wznowienie podróży trzeba czekać 48 godzin. Donoszą o tym duńskie media.
Przeprowadzka do Holandii?
Miało to miejsce w zeszłym tygodniu podczas upałów, kiedy w ciągu dnia w Danii na czas podróży szukali schronienia w cieniu i czekali na niższe temperatury. Ale zepsuta ciężarówka lub zmiana harmonogramu transportu w ostatniej chwili mogą również powodować problemy. Dlatego polscy i niemieccy importerzy duńskich prosiąt rozważają przeniesienie zakupów do Holandii i Niemiec.
W Niemczech uważa się, że władze są bardziej elastyczne w egzekwowaniu obowiązków dotyczących prowadzenia dziennika pokładowego w transporcie dalekobieżnym. Duńscy eksporterzy żywca wyrazili obecnie swoje niezadowolenie w piśmie do duńskiego ministra rolnictwa. Niektóre transporty zostały opóźnione do tego stopnia, że prosięta musiały zostać poddane ubojowi. Stało się tak, ponieważ zmiana przeznaczenia nie była już możliwa.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.