Hodowcy trzody chlewnej uczestniczący w programie Stoppers „Plan działania w zakresie hodowli zwierząt gospodarskich amoniakiem” dobrze by zrobili, gdyby ponownie rozważyli, czy warto wznowić działalność. Zapewniając świniom utwardzony teren na zewnątrz, pozwolenia zostaną zachowane, a osadzanie amoniaku może generować pieniądze.
Od 1 stycznia nie obowiązują bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące emisji w przypadku świń przebywających na utwardzonych terenach zewnętrznych. W ten sposób można łatwo zastosować się do rozporządzenia w sprawie budownictwa niskoemisyjnego, bez kosztownych inwestycji w płuczki powietrzne.
Proste czy skomplikowane?
Pytanie brzmi, czy faktycznie chodzi tu o zgłoszenie w kontekście „rozporządzenia w sprawie działalności” i „ustawy o ograniczonej ocenie oddziaływania na środowisko” (OBM). Dzieje się tak tylko w przypadku, gdy nie ma konieczności występowania o pozwolenie na budowę, gdyż pozwolenie na budowę nie jest wymagane lub przekroczona została bryła budynku. Naturalnie wokół obory musi być wystarczająco dużo miejsca, aby umożliwić ustawienie utwardzonej powierzchni zewnętrznej.
Powierzchnia zewnętrzna utwardzona musi wynosić ponad 0,7 m na tucznik2 zapewnić miejsce i co najmniej 1 m lochom zdrowym i ciężarnym2. Jednak w pomieszczeniu wynosi co najmniej 1,1 m2 obowiązkowe na tucznik, minimum 2,5 m2 na prośną lochę i co najmniej 6,5 m2 na wyrodną lochę. Dla prosiaka jest to 0,5 m2.
Konieczna może być także nowelizacja ustawy o ochronie przyrody. Wszelkie zmiany tego prawa zależą od lokalizacji spółki. „Jeśli jednak liczba zwierząt nie wzrośnie i za punkt wyjścia przyjmie się liczbę świń hodowanych w 1994 r. (kiedy w Holandii wyznaczono pierwsze obszary Natura 2000), to również jest to formalność” – mówi Robert Kuiphuis, kierownik hodowli trzody ekologicznej rolnik i doradca w firmie Booijink Animal Feed.
Oczekuje się, że orzeczenie Rady Stanu, które poddało w wątpliwość programowe podejście do azotu, umożliwi ponowne zniesienie ceł na amoniak. Wyjaśni się to jesienią (kiedy prowincje w porozumieniu z rządem nadadzą treść nowo powstałej sytuacji).W międzyczasie Komisja Remkesa została powołana przez rząd do pracy nad rozwiązaniem pojawiających się problemów.
Zważ koszty i korzyści
To, ile uda się wygenerować ze sprzedaży praw do amoniaku, zależy od ich depozycji we wrażliwym rezerwacie przyrody. Dlatego też cena ceł na amoniak w przeszłości znacznie się różniła: od 1,50 euro do kilkudziesięciu euro. Booijink zakłada, że przy ustalaniu ilości kilogramów uprawnień do amoniaku obowiązuje współczynnik emisji obowiązujący w 2015 roku, kiedy to tzw. legislacja PAS zastąpiła wewnętrzne kompensowanie uprawnieniami do amoniaku.
Wskaźniki emisyjne określone w rozporządzeniu w sprawie budownictwa niskoemisyjnego zostały zmniejszone o połowę. „To, czy wartość dodana wynikająca z utrzymania pozwoleń na mocy ustawy o ochronie środowiska i przyrody oraz praw do amoniaku przewyższa opłaty i koszty doradztwa, różni się w zależności od sytuacji. Zależy to również głównie od lokalizacji i składowania amoniaku firmy w związku z wrażliwą przyrodą.”. – mówi Kuiphuis.
Program restrukturyzacji hodowli trzody chlewnej
Każdy, kto uczestniczy w programie stopperów, którego nie należy mylić z Programem Restrukturyzacji Hodowli Trzody Chlewnej, musi na dzień 31 grudnia 2019 r. posiadać puste piwnice na obornik oraz oficjalnie cofnięte pozwolenie środowiskowe dla branży trzody chlewnej w kontekście Budownictwa Niskoemisyjnego Dekret.
„Każdy, kto zdecyduje się nie brać udziału w programie zatykania, ale zapewni świniom utwardzony dostęp na zewnątrz, może zarejestrować się w programie restrukturyzacji hodowli trzody chlewnej już tej jesieni” – mówi Kuiphuis. Nie ma możliwości uczestniczenia w obu programach. W Brabancji Północnej, w związku z zaostrzonymi wymogami dotyczącymi redukcji amoniaku (oprócz przepisów krajowych) z dnia 1 stycznia 2020 r., nie jest możliwe spełnienie wymogów w zakresie niskoemisyjnej hodowli przy utwardzonym dostępie na zewnątrz.
Nie wiadomo, ile stoperów
Nie wiadomo, ile firm zarejestrowało się już w programie stopperów. Według szacunków DLV Advies może to dotyczyć około 1.500 firm, które łącznie posiadają około 10% pogłowia świń w Holandii. "Przez poprawiona gospodarka w ostatnich miesiącach wzrósł entuzjazm do wznowienia działalności” – mówi dyrektor Jos de Groot z DLV Advies.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/varkens/artikelen/10883483/doorstart-lonkt-voor-stopende-varkenshouder]Doorstart zaprasza odchodzącego na emeryturę hodowcę trzody chlewnej[/url]