Nadal pozostaje tajemnicą, w jaki sposób afrykański pomór świń trafił we wrześniu ubiegłego roku do Belgii. Kraj przez cały ten czas trzymał się dwóch opcji, ale obecnie wydaje się, że dodano trzecią opcję: lotnisko Zaventem.
Kawałek mięsa przechwycony na lotnisku Zaventem uzyskał pozytywny wynik testu na obecność afrykańskiego pomoru świń. Dlatego władze badawcze w Belgii biorą obecnie pod uwagę trzecią możliwość przedostania się wirusa: (nielegalny) import mięsa dzikich zwierząt z Afryki. Według serwisu informacyjnego Sudinfo.be mogłoby to wyjaśniać wybuch epidemii w prowincji Luksemburg.
Pamiątka
W niektórych krajach Afryki w menu zawsze pojawia się mięso dzikich zwierząt (m.in. krokodyli, jeżozwierzy, lemurów, jaszczurek, antylop i małp). Turyści często zabierają te produkty, zwane także „mięsem krzakowym”, do domu na pamiątkę. Liczby pokazują nawet, że przez lotnisko w Zaventem importuje się rocznie od 40 do 120 ton mięsa z buszu.
W związku z tymi danymi Federalna Służba Publiczna ds. Zdrowia Publicznego, Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego i Środowiska w Belgii rozpoczęła dochodzenie na lotnisku Zaventem w sprawie mięsa z buszu pochodzącego z krajów afrykańskich. W trakcie tego dochodzenia wynik testu na obecność afrykańskiego pomoru świń w kawałku mięsa dał wynik pozytywny.
Inne możliwości
Wcześniej zachowano tylko 2 możliwości: dziki zainfekowany poprzez spożycie zakażonych produktów mięsnych lub dzików zostały nielegalnie przywiezione z Europy Wschodniej. Chociaż nadal nie jest jasne, w jaki sposób choroba zwierzęca znalazła się w Belgii, ustalono już, że wirus pokonał odległość ponad 1.000 kilometrów.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.