Sytuacja na rynku trzody chlewnej to niemal kopia poprzednich tygodni. Chiny są na rynku, a ceny mięsa rosną. Z drugiej strony oferta jest więcej niż wystarczająca.
Sprzedaż wieprzowiny kwitnie, a różne części tuszy są pozytywne. Nie powinno dziwić, że Chiny potrzebują wieprzowiny. Hodowców trzody chlewnej uspokaja myśl, że popyt ten prawdopodobnie będzie tylko wzrastał. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) spodziewa się, że Produkcja chińska spadnie o 2020% w 25 r. do 34,8 mln ton.
W skrócie: podłoga pod ceną trzody chlewnej wykonana jest z twardego jak skała betonu. Podobnie jest z sufitem (na razie). Niemiecka cena wieprzowiny dziesiąty tydzień z rzędu utrzymuje się w tym tygodniu na poziomie 1,85 euro za kilogram. Podaż trzody chlewnej jest zbyt duża, aby spowodować wzrost. W Niemczech Dzień Reformacji obchodzony jest w czwartek 31 października, a Dzień Wszystkich Świętych w piątek 1 listopada. Wtedy aktywność jest na nieco niższym poziomie. Oznacza to, że podaż trzody chlewnej gotowej do uboju jest chwilowo jeszcze większa.
Duża podaż blokuje wzrost cen
W Holandii podaż również jest duża, ale nie stanowi problemu. Na rynku, na którym rzeźnie tak chętnie przyjmują świnie, nie miałoby to sensu. O tym, że rzeźnie zwalniają, świadczą także dane dotyczące ubojów. W zeszłym tygodniu na hakach znalazło się nie mniej niż 323.000 98,7 świń o średniej masie ubojowej 2019 kg. To najwięcej jak dotąd w XNUMX roku.
Dopóki haczyki łatwo się goją, wyższa cena wieprzowiny jest mało prawdopodobna. Cena wymiany DCA 2.0 pozostaje zatem taka sama i wynosi 1,76 euro za kilogram ubitych świń. Cena żywych świń pozostaje na poziomie 1,42 euro za kilogram.