Chiny (częściowo) zniosą cła importowe na amerykańską wieprzowinę i soję. Decyzja ta została podjęta na wniosek środowiska biznesowego, ogłosił w piątek 6 grudnia chiński minister handlu.
Dalsze szczegóły nie zostały jeszcze ogłoszone, ale wolumeny są uważane za znaczące. Chiny tradycyjnie importowały duże ilości wieprzowiny i nasion soi ze Stanów Zjednoczonych, ale od czasu wojna handlowa (który eksplodował latem 2018 r.) podlega opodatkowaniu w wysokości 25%.
Częściowo własny interes
Chińska decyzja leży częściowo w jej własnym interesie. Ogniska afrykańskiego pomoru świń zmniejszyły pogłowie świń w kraju o około 50%. Oznacza to prawie 200 milionów świń. Według szacunków Rabobanku deficyt sięga 20 mln ton. Chiny są zatem w dużym stopniu uzależnione od dostaw zagranicznych. Stany Zjednoczone są największym po Unii Europejskiej eksporterem wieprzowiny na świecie i dzięki temu są w stanie uzupełnić chiński deficyt.
W Stanach Zjednoczonych wiadomość ta niewątpliwie zostanie przyjęta z uśmiechem. W ostatnich miesiącach zwolennicy rolników w kraju intensywnie lobbowali za zniesieniem ceł. Decyzja będzie najprawdopodobniej mniej pozytywna dla eksporterów mięsa w Unii Europejskiej, gdyż przewaga konkurencyjna (częściowo) zniknie.
Czy ceny soi wzrosną?
Różni analitycy ostrzegali przed szybkim wzrostem cen soi w okresie poprzedzającym możliwą transakcję. Jest zatem całkiem możliwe, że cytat z ww CBoT w Chicago w najbliższych dniach wybierze kierunek wzrostowy.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.