Rozwój afrykańskiego pomoru świń w regionie przygranicznym polsko-niemieckim budzi wiele obaw. Tymczasem zwłoki zarażonych dzików znaleziono w Polsce, zaledwie 40 kilometrów od granicy z Niemcami. Aby powstrzymać chorobę zwierząt, niemiecki kraj związkowy Brandenburgia zamierza postawić ogrodzenie.
Najwyższy stopień zagrożenia obowiązuje w Brandenburgii. Stan ten graniczy z regionem występowania afrykańskiego pomoru świń obszar skażony w zachodniej Polsce. Aby zapobiec przeniesieniu choroby, na granicy państwa z zakażonymi powiatami w Polsce stawiane jest ogrodzenie. Ogrodzenie będzie miało 120 kilometrów długości i 90 centymetrów wysokości. W zależności od ryzyka zakażenia ogrodzenie pozostanie na swoim miejscu przez ograniczony czas.
Ogrodzenie jako środek zapobiegawczy nie jest niczym nowym. Sąsiednia Dania już ukończyła 70-kilometrowy płot na granicy z Niemcami. Biorąc pod uwagę fakt, że od zaplanowania do realizacji w Danii minął prawie rok, pojawia się pytanie, czy niemieckie ogrodzenie będzie gotowe na czas, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby.
Więcej środków zapobiegawczych
Ogrodzenie to nie jedyne działanie podjęte przez Brandenburgię w celu zapobiegania inwazji szkodników. Już wcześniej zintensyfikowano polowania na dziki. Dodatkowe kontrole martwych świń odbywają się również na 15-kilometrowym pasie wzdłuż granicy niemiecko-polskiej. Im szybciej znajdziemy zakażoną padlinę, tym większa szansa na zapobiegnięcie ewentualnemu rozprzestrzenieniu się choroby.
Niemieckie ministerstwo nakazało również znaczące zwiększenie liczby polowań sześciu innym krajom związkowym oraz miastom Cottbus i Frankfurt. Ministerstwo Bezpieczeństwa Żywności chce również, aby od każdego martwego dzika znalezionego na pograniczu polsko-niemieckim pobierano obowiązkowo próbkę krwi.
Kraje związkowe Saksonia i Saara również starają się powstrzymać ASF. W Saksonii na przykład do łapania dzików stosuje się pułapki (na wypadek wybuchu epidemii). W Saarze w Niemczech Zachodnich szkoli się psy tropiące, aby mogły one tropić padlinę i zakażone zwierzęta. Zagrożenie jest tam konsekwencją ognisk choroby w Belgii.
Strach wśród hodowców świń
Niemieccy hodowcy trzody chlewnej uważnie monitorują sytuację. Ponieważ jego rozprzestrzenienie oznaczałoby całkowitą katastrofę. Jeśli wirus rozgorzeje w Niemczech, eksport poza UE najprawdopodobniej zostanie ograniczony. Biorąc pod uwagę roczny eksport 890.000 XNUMX ton wieprzowiny do krajów spoza UE, oznaczałoby to ogromną stratę finansową.
Holandia prawdopodobnie również odczuje skutki zamknięcia granic. Niemcy są największym importerem żywych świń i prosiąt do Holandii. Co tydzień granicę przekracza od 20.000 30.000 do 80.000 XNUMX świń przeznaczonych na mięso i około XNUMX XNUMX prosiąt.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/varkens/artikel/10885114/hek-tegen-avp-op-pools-duitse-grens]Płot przeciw AVP na granicy polsko-niemieckiej[/url]