Chiny są w szponach koronawirusa. Kilka dużych miast jest zamkniętych i nie można ciągnąć na nich czepków. Sytuacja jest również ściśle monitorowana poza Chinami. Jak holenderskie rzeźnie i FrieslandCampina postrzegają ogniska wirusa na tym ważnym dla nich rynku sprzedaży?
To, co zaczęło się od wybuchu epidemii na targu bydła w mieście Wuhan na początku 2020 roku, przerodziło się w prawdziwy kryzys. Tymczasem liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 170, a prawie 8.000 osób zostało zarażonych, podały chińskie władze. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) spotyka się dzisiaj, 30 stycznia, aby ogłosić międzynarodową sytuację nadzwyczajną.
Prawie całe Chiny są na tyłku. Miasta prawie wyginęły, a wiele osób na wszelki wypadek zostaje w domu. Święta w okolicach chińskiego Nowego Roku, które miały miejsce w ubiegły weekend, zostały przedłużone o tydzień. Pytanie brzmi, czy wpłynie to na eksport produktów rolnych, takich jak wieprzowina i produkty mleczne. Na razie, według trasy koncertowej, panuje głównie niepewność.
„Jeszcze nie panikuj”
Według Addy van Rooi, dyrektora w Van Rooi Meat, chiński popyt został już odłożony z powodu obchodów chińskiego Nowego Roku. Europejskie chłodnie są więc pełne mięsa i wszyscy czekają na moment, kiedy Chiny powrócą na rynek. Mimo to nie wpada w panikę. „Oprócz koronawirusa obliczyliśmy już, że chiński popyt nadal będzie oswojony. Uważa, że wirus Corana może zakłócić eksport, jeśli normalny rytm życia w Chinach nie rozpocznie się szybko. „Poza koronawirusem jednak pozytywnie oceniam możliwości sprzedaży w Chinach”.
David van Someren, sprzedawca mięsa w Compaxo Zevenaar, również mówi o niepewności. „Kiedy miasta są zamknięte przez długi czas, wysyłka wieprzowiny staje się logistycznie trudna. Dla nas jest bardzo trudne, że musimy myśleć z 6-7 tygodniowym wyprzedzeniem, ponieważ kontenery są w drodze przez tak długi czas. to." Jeśli nie możesz rozładować, to oczywiście masz duży problem."
Ook Vion jest w niepewności, ogłoszono na początku tygodnia. Rzeźnia ma problemy logistyczne z powodu zamykania miast. Chińscy importerzy przyjmują postawę wyczekiwania, co hamuje eksport wieprzowiny.
Zakaz podróży w FrieslandCampina
Jan Willem ter Avest, rzecznik prasowy FrieslandCampina, opowiada o patrzeniu na fusy z kawy w tej niepewnej sytuacji. „Dostosowaliśmy podaż w związku z obchodami chińskiego Nowego Roku, jak to zwykle bywa w innych latach”. Nie potrafi ocenić, czy w dłuższej perspektywie wpłynie to na eksport produktów mlecznych.
FrieslandCampina podjęła już działania wewnętrzne. Na przykład, jako środek zapobiegawczy, pracownicy nie podróżują już do Chin. Ten zakaz podróżowania dotyczy nie tylko personelu holenderskiego, ale także pracowników z sąsiednich krajów azjatyckich. „Spełniamy również polecenia władz chińskich dotyczące działań, które wykonujemy w terenie”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/varkens/ artikel/10885718/corona-maak-slachters-en-frieslandcampina-unsure]Corona sprawia, że rzeźnicy i FrieslandCampina są niepewni[/url]