Rajd cen na rynku trzody chlewnej trwa. W tym tygodniu nagroda stypendialna DCA 2.0 również robi duży krok. Pomimo szybkiego wzrostu, nie trzyma się świń. Dlaczego tak jest?
Rynek trzody chlewnej jest nadal zdominowany przez ograniczoną podaż świń w Niemczech. W zeszłym tygodniu liczba ubojów w Niemczech ponownie utrzymała się poniżej poziomu 900.000 XNUMX świń. Odzwierciedla to fakt, że rzeźnie (nie mogą) pracować inaczej niż na pełnych obrotach.
Wielkie kroki
W międzyczasie ceny świń robią ogromne postępy. Na przykład cena wieprzowiny w Niemczech przekroczyła w tym tygodniu granicę 2 euro za kilogram i tylko 1 cent dzieli ją od nowego rekordu. Za tymi ruchami niechętnie podążają duże niemieckie rzeźnie. Ze względu na ograniczoną podaż Hauspreis jest zbyt ryzykowny.
Ubojnie wskazują, że ceny mięsa nie nadążają za cenami wieprzowiny. Według doniesień przetwórcy mięsa na dalszych ogniwach łańcucha również mają trudności z wysokimi cenami. Wydaje się jednak, że pułap nie został jeszcze osiągnięty: w piątek cena wymiany internetowej wzrosła o kolejne 2 centy, do 2,11 euro za kilogram. Wskazuje to na dalsze wzrosty cen w Niemczech w przyszłym tygodniu.
Chętnie dostarczę
Podaż jest również ograniczona w Holandii. Dzięki temu montaż tuczników jest łatwy. Wielu handlowców wskazuje, że pomimo wyższych cen wieprzowiny rosną także dopłaty. Z doniesień wynika, że rzeźnie będą dokonywać mniejszego uboju ze względu na niewystarczającą podaż. Co więcej, hodowcy trzody chlewnej na tym rynku chętnie dostarczają, ponieważ hoduje się niewiele świń lub nie hoduje się ich wcale. Wynika to z obawy przed korektą cen w związku z koronawirusem lub epidemią afrykańskiego pomoru świń w Niemczech.
Wpisy na DCA Markets jeszcze bardziej pchają cenę DCA Stock Exchange 2.0 w górę. Cena ubitych świń ponownie wzrasta o 0,05 euro do 1,92 euro za kilogram. Cena żywca wieprzowego wzrasta o 0,04 do 1,55 euro za kilogram. Oznacza to, że giełdowej cenie dzielą już tylko 3 centy od nowego rekordu.