Philipa Lange / Shutterstock.com

Tło Kryzys koronowy

Co eksporterzy żywca zauważają w związku z kryzysem koronowym?

24 marca 2020 r - Redactie Boerenbusiness

Możliwe zakazy transportu. Długi czas oczekiwania na granicach. Brak sterowników. To ekscytujące czasy dla eksporterów żywca. Do tego dochodzą szybko spadające ceny trzody chlewnej i prosiąt. Jaka jest sytuacja na boisku?

Kryzys koronowy podważa pewność, która może znacznie utrudnić eksport prosiąt i świń. Co tydzień w Europie sprzedaje się ponad 100.000 XNUMX holenderskich prosiąt, co stanowi znaczną liczbę. Do niedawna rynek prosiąt funkcjonował sprawnie z rekordowo wysokimi notowaniami, ale już tak nie jest. Niech żyje Europa ze swoim swobodnym przepływem towarów i usług, dzięki wychwalanemu „Traktatowi z Schengen”, jest zagrożona. 

„Żywe bydło ma pierwszeństwo”
„Na szczęście nie ma jeszcze możliwości transportu, więc w zasadzie eksport może być kontynuowany” – mówi handlarz świniami Henk Kosse. Jednak jego zdaniem na granicach panuje duży tłok, co może powodować znaczne opóźnienia. „Na szczęście pierwszeństwo mają transporty z żywymi zwierzętami, ale gdy wrócisz pusty, musisz ustawić się na końcu kolejki”. Według Kosse wyzwaniem jest również dostępność kierowców. „Na szczęście udało nam się zrobić wszystko na dzisiaj, ale jutro może być inaczej”.

Eksporter prosiąt zauważa, że ​​popyt znacznie spadł w ostatnich tygodniach. „We Włoszech tuczników nie poddaje się ubojowi lub ubija się go w niewielkim stopniu, co utrudnia zapewnienie miejsca do umieszczenia prosiąt. W Polsce hodowcy świń tuczowych byli już ostrożni w kwestii ich odkładania ze względu na wybuchy afrykańskiego pomoru świń. Oraz zapotrzebowanie ze strony integracji hiszpańskiej również znacznie spadła w ostatnich tygodniach, ponieważ kraj ten został mocno dotknięty przez koronaawirusa.” Kosse spodziewa się, że w sumie nadchodzą ekscytujące tygodnie. „Myślę, że rynek prosiąt pozostanie przez jakiś czas pod presją. Ceny trzody chlewnej prawdopodobnie ustabilizują się w krótkim okresie”.

Rozwiązanie w Polsce
Zaniepokojony jest także Ruud Vosters z Vaex. „Coraz trudniej jest zapewnić, aby wszystko przebiegało sprawnie. W 95% zajmujemy się eksportem. Trudność polega na tym, że każdy kraj ustala własne zasady dotyczące przekraczania granic” – mówi Vosters. „Eksport prosiąt staje się coraz spokojniejszy, ceny są pod presją, a kupujący mają wątpliwości. Dotyczy to nie tylko Europy Południowej, ale z pewnością także Europy Wschodniej”. 

Zatłoczenie na granicy nie jest takie złe

Ruuda Vostersa

Według Vostersa sytuacja na granicach jest możliwa do opanowania. „Problemy na granicy chorwackiej zostały rozwiązane i Polska również znalazła rozwiązanie. Wyznaczono przejście graniczne dla żywego bydła i towarów łatwo psujących się. Dlatego zatory nie są dla nas takie straszne”. 

„Na szczęście nadal istnieje zapotrzebowanie na tuczniki, zwłaszcza w Niemczech. We Włoszech natomiast ubój świń jest trudny. Mamy nadzieję, że uda nam się utrzymać w ruchu wszystkie transporty, co zapobiegnie przeludnieniu w stajniach. Kiedy wszystko ulega stagnacji. To tragiczna sytuacja.

Dziwna sytuacja
„Jak dotąd wszystko idzie nam dobrze, ale to oczywiście może się zmienić w każdej chwili” – relacjonuje Benny ten Thije, dyrektor handlowy w Select Porc. „Poruję tę pracę od 43 lat i nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. To wyjątkowa sytuacja. Jak dotąd udało nam się utrzymać wszystko w ruchu, ale przyszłość jest niepewna. Kiedy zamkną się rzeźnie, będzie to bardzo ekscytujące. "  

Ten Thije wskazuje, że wśród kupujących panuje pewna niechęć. „Zauważyliśmy ograniczony spadek popytu na świnie i prosięta, jednak nie miało to na razie dla nas większych konsekwencji. Transport trwa. Sytuacja na granicach jest do opanowania. Są jednak kierowcy, którzy wskazują, że woleliby nie podróżować do do Europy Południowej, bo boją się, że nie będą mogli wrócić.” 

Osobno Ten Thije informuje, że awarie sterowników nie przeszkadzają im. „Praca z domu jest możliwa w przypadku pracowników biurowych, ale jest trudna w przypadku funkcji komercyjnych. W przypadku handlu miło jest mieć kontakt twarzą w twarz. Teraz nie jest to możliwe. Staramy się utrzymywać kontakt z naszymi klientami w wszystkich możliwych obszarach, w tym przypadku głównie telefonicznie.” 

„Chciałbym zwrócić uwagę na sytuację związaną z afrykańskim pomorem świń. Teraz, gdy kryzys koronowy przewodzi, sytuacja jest częściowo zepchnięta na dalszy plan. Ale z pewnością nie powinniśmy tracić tego z oczu. Szansa, że ​​to ja nadal uważam, że jest bardzo prawdopodobne, że dotrze do Niemiec, a wtedy nastąpi katastrofa, której nie można przewidzieć. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się