Napięcia w sektorze trzody chlewnej rosną w związku z dłuższym zamknięciem rzeźni. Jan Vernooij, przewodniczący komisji sektorowej ds. handlu trzodą chlewną i prosiętami/eksporterów w firmie Livestock & Logistics, opowiada o swoim spojrzeniu na sytuację. „Kolegium wśród rzeźni jest ogromne, chociaż potrzebujemy jednego punktu kontaktowego, który może rozmawiać ze wszystkimi stronami sektora, nie mając odrębnych interesów”.
W tym tygodniu w rzeźniach Van Rooi (Helmond) i Vion (Groenlo) nie będzie uboju. Co to oznacza dla podaży trzody chlewnej?
„W rezultacie podaż trzody chlewnej maleje. W zeszłym tygodniu byliśmy zszokowani, gdy dotyczyło to tylko miejsca uboju w Groenlo. W tym tygodniu sytuacja jest znacznie bardziej dramatyczna, ponieważ rzeźnia w Helmond również jest zamknięta, a możliwości uboju w Boxtel są mniejsze. Zmniejszy to zdolność ubojową o co najmniej 70.000 80.000 do XNUMX XNUMX świń. Teraz, gdy oddział w Groenlo będzie mógł zostać ponownie otwarty od czwartku, pojemność ponownie wzrośnie. Ze względu na środki bezpieczeństwa podjęte w sektorze mięsnym koszty produkcji są wyższe niż zwykle. Hodowcy świń niewątpliwie również to odczują”.
Na ile realistyczne jest założenie, że zamknie się jeszcze więcej rzeźni, biorąc pod uwagę, że wkrótce wszyscy pracownicy rzeźni zostaną poddani testom?
„Oczywiście musimy mieć nadzieję, że tak się nie stanie, ale z pewnością istnieje taka możliwość. Uważam, że bardzo dobrze, że odbędą się testy. Sektor mięsny nie jest jedynym sektorem o wysokiej liczbie infekcji. Inne sektory niewątpliwie również zmagają się z infekcjami, ale w wyniku inspekcji NVWA bardziej prawdopodobne jest, że sektor mięsny wyjdzie na jaw”.
Czy istnieją protokoły określające, co należy zrobić, jeśli więcej rzeźni będzie musiało zamknąć swoje drzwi, a jeśli tak, jak one wyglądają?
„Z pewnością omawiamy tę kwestię za kulisami. Wydaje się, że wśród rzeźni panuje ogromna kolegialność. Wszystkie rzeźnie są chętne do pomocy kolegom, a handlarze trzody chlewnej również wykazują się dużą kolegialnością i oferują sobie nawzajem pomoc. To bratanie się z pewnością zasługuje na komplement ze strony branży.”
Jana Vernooya
„Myślę, że to wielka strata, że jako sektor trzody chlewnej nie mamy niezależnego rzecznika, który stanąłby w jego obronie. Oczywiście mamy Lindę Janssen z POV i istnieje wzajemna komunikacja, ale powinno to bardziej przypominać blok. Musimy mieć jeden punkt kontaktowy, który będzie mógł rozmawiać ze wszystkimi stronami bez odrębnych interesów”.
Czy uważacie, że inspektorzy NVWA rezygnują ze swoich obowiązków ze względu na ryzyko skażenia?
„Zdecydowanie uważam, że jest to punkt warty uwagi. Inspektorzy muszą oczywiście zgłosić, jeśli w danych okolicznościach praca nie jest bezpieczna, ponieważ zdrowie jest najważniejsze. Uważam jednak, że to źle, że w zeszłym tygodniu rzucili ręcznik o godzinie 2:XNUMX. W trakcie rozprawy nie należało sporządzać protokołów. Zdarzało się, że niektóre zwierzęta długo leżały, bo trzeba było zatrzymać procesy. Lepiej byłoby, gdyby sędziowie zaczekali do końca dnia i wtedy zasygnalizowali, że nie wrócą jutro”.
Czy spodziewa się Pan, że ceny trzody chlewnej wzrosną, jeśli sytuacja ponownie się unormuje?
„Z pewnością tak sądzę, ale w takim razie świnie muszą mieć możliwość uboju. Jeśli sytuacja ponownie się unormuje i zdolności ubojowe powrócą, ceny trzody chlewnej również ponownie wzrosną. W obliczu napięć między Ameryką a Chinami możliwości eksportu również ponownie rosną”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.