Chiny nie skończyły jeszcze wycinać dostawców mięsa. Do listy produktów objętych zakazem importu dodano obecnie także osiem argentyńskich rzeźni, którym tymczasowo zakazano eksportu mięsa do Chin.
Wcześniej kilku europejskim i brazylijskim przedsiębiorstwom mięsnym zakazano eksportu mięsa do Chin. W tym 3 duże holenderskie rzeźnie, Vion (Boxtel i Groenlo) oraz Van Rooi i Westfort (Gorinchem).
Podstawowym powodem jest to, że rzeźnie borykają się z dużą liczbą infekcji koronowych wśród personelu. Chiny nie chcą zatem importować mięsa z takich fabryk, aby zapobiec przedostaniu się wirusa.
Ważny rynek sprzedaży
Teraz z zakazem eksportu borykają się także argentyńskie ubojnie wołowiny. Kraj Ameryki Południowej jest bardzo ważnym dostawcą wołowiny na rynek chiński – w zeszłym roku ponad 70% eksportowanej wołowiny trafiło do Chin. W tym roku w okresie od stycznia do maja wyeksportowano łącznie 328.170 XNUMX ton wołowiny, z czego trzy czwarte trafiło do Chin.
Według Miquela Schiarittiego, szefa argentyńskiego sektora mięsnego CICCRA, zawieszenie nie będzie miało istotnego skutku, a w najgorszym przypadku czas trwania zawieszenia wyniesie 10 dni. Czy rzeczywiście tak będzie, czas pokaże. Holenderskie rzeźnie nadal nie mają zielonego światła, pomimo prób podejmowanych przez Ministerstwo Rolnictwa
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.