Dziś rano (23 września) w Niemczech trwa wielka akcja policyjna poszukująca nielegalnych pracowników w sektorze mięsnym. Około 800 agentów jest na miejscu, aby sprawdzić 2 firmy działające w 5 stanach.
Niemiecka policja poszukuje nielegalnych pracowników m.in. w obszarach biznesowych i mieszkalnych. Istnieją przesłanki, że mieszkańcy Europy Wschodniej, zwłaszcza Rumuni, byli przemycani jako pracownicy migrujący z fałszywymi dokumentami. Akcja ma na celu zabezpieczenie materiału dowodowego. Jak podają niemieckie media, skonfiskowano także towary o wartości 1,5 mln euro.
Nie jest jeszcze jasne, jakie firmy biorą w tym udział. Według doniesień w sprawę zaangażowana jest firma z okolic Hanoweru. Akcja toczy się m.in. w Saksonii-Anhalt i Dolnej Saksonii. W każdym razie nalot w Saksonii Anhalt nie dotyczy niemieckiej rzeźni Tönnies, gdzie największa niemiecka firma mięsna ma dużą lokalizację w Weißenfels. Rzecznik przedsiębiorstwa mięsnego twierdzi, że nalot nie ma wpływu na firmę.
Zakaz pracy pracowników tymczasowych
Pracownicy tymczasowi zostali zdyskredytowani z powodu epidemii korony w rzeźniach w Niemczech. Pod koniec lipca niemiecki rząd zatwierdził projekt ustawy mający na celu poprawę egzekwowania przepisów w dziedzinie bezpieczeństwa pracy. Oznacza to, że od 2021 r. pracownicy tymczasowi nie będą już mogli być wykorzystywani do uboju i przetwarzania mięsa.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.