W zeszłym tygodniu zgłoszono wysokie stężenie zakażeń afrykańskim pomorem świń (ASF). na niemieckiej wyspie na Odrze niedaleko Küstrin-Kiets. Obecnie wydaje się, że ten raport to fałszywy alarm.
W zeszłym tygodniu na wyspie na Odrze przy użyciu dronów odkryto kilka martwych dzików. Oczekiwano, że żyjące dziki w wykrytej grupie również były zakażone ASF. Obecnie wydaje się, że ten raport to fałszywy alarm. Nowe zdjęcia przedstawiają jedynie żywe zwierzęta, więc poprzednie stwierdzenie o martwych zwierzętach nie wydaje się trafne. Oryginalne nagrania zostały ponownie ocenione i istnieje podejrzenie, że zwierzęta spały.
Niebezpieczeństwo jeszcze się nie skończyło
Nie jest jasne, czy dziki są rzeczywiście wolne od ASF. Niebezpieczeństwo jeszcze nie minęło całkowicie, ale sytuacja wydaje się mniej krytyczna, niż szacowano. Jednakże na razie nie poluje się na dziki, aby zapobiec ich przestraszeniu i dalszemu rozprzestrzenianiu się. Aby zapewnić, że dziki pozostaną na tym obszarze, zasadzono kukurydzę, a w pobliżu wybrzeża ustawiono podwójny płot elektryczny.
Trwałe ogrodzenie
Liczba potwierdzonych infekcji obecnie ponownie wzrosła. Instytut Friedricha Loefflera (FLI) potwierdził obecnie siedemdziesiąte zakażenie ASF wśród dzików. Branża hodowli trzody chlewnej jest nadal wolna od śmiertelnego wirusa.
Niemiecki minister rolnictwa zapowiedział w zeszłym tygodniu, że wznowi rozmowy z Polską na temat budowy stałego ogrodzenia. Kilka miesięcy temu odbyły się negocjacje między obydwoma krajami w sprawie barier dla dzików. Niemcy chciały wówczas w pełni pokryć koszty budowy 2 ogrodzeń, jednak Polska odrzuciła ten projekt.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.