Wszystko, co może zaszkodzić rynkowi, dzieje się obecnie na (europejskim) rynku trzody chlewnej. Na szczęście dla Holandii nie występuje tam afrykański pomór świń, co oznacza, że istnieją możliwości zbytu mięsa, jakich nie mogą obecnie zaoferować Niemcy. Holandia jednak nie stwarzała i nie stwarza żadnego pola do bardziej korzystnych cen.
'Wirowy'
Strach, że w tym tygodniu Niemiecka cena wieprzowiny została skorygowana w dół, okazała się bezpodstawna. Ten Niemiecki targ świń rzeczywiście biegnie bardzo szybko, ale stara się zrobić wszystko, co może, aby utrzymać nagrodę w nogach. Sytuację w Niemczech obrazuje przykład giełdy internetowej, która od wtorku 1 września nie była w stanie ustalić ceny z powodu braku obrotów.
Negocjacje między władzami Niemiec i Chin w sprawie podziału Niemiec na regiony, aby nadal móc eksportować mięso do Chin, nie przyniosły jak dotąd żadnych rezultatów. W tygodniu 42. wolumen uboju wzrósł o 1,3% do 822.685 XNUMX sztuk, co można uznać za pozytywny sygnał. Holenderscy handlarze trzodą chlewną, którzy w normalnych okolicznościach sprzedają znaczną część swojego chowu w Niemczech, narzekają rozgoryczeni. Zostali przyparci do muru, a każda alternatywa wydaje się bardziej odległa niż kiedykolwiek.
Sprzedaż w ograniczonym zakresie jest możliwa w holenderskich rzeźniach, bezpośrednio lub za pośrednictwem innych handlarzy. Aby nie dopuścić do przepełnienia rzeźni przez nadwyżkę świń, holenderskie rzeźnie już wcześniej poinformowały, że do odwołania nie będą już akceptować nowych numerów UBN (Unique Company Number). To sprawia, że wybór staje się mniejszy dla traderów, którzy zazwyczaj są w dużym stopniu uzależnieni od rynku niemieckiego. Eksport do innych krajów europejskich oferuje bardzo ograniczone możliwości, nie wspominając już o poziomie cen.
Konsekwencje koronawirusa
Ze względu na ponowny wzrost zachorowań na koronawirusa w Holandii rzeźnie decydują się na bezpieczeństwo. Nie zapomnieli jeszcze lekcji z minionej wiosny/lata. W obecnej sytuacji holenderski rynek trzody chlewnej z pewnością nie spodziewa się zamknięcia ubojni. W praktyce, jeśli zachodzi taka konieczność, możliwości uboju są jeszcze bardziej ograniczane, tak aby podczas kontroli można było mieć pewność, że robi się wszystko, co możliwe, aby uniknąć zidentyfikowania jako źródła skażenia. Handlowcy, którzy zazwyczaj dokonują sprzedaży w holenderskich rzeźniach, mogą być zatem ograniczeni w planowaniu, jakie rzeźnie te przydzielają.
Niższe, a nie takie same programy uboju prowadzą do mniejszej produkcji mięsa, podczas gdy sprzedaż mięsa nie można nazwać tego dramatycznym, choć krążą pogłoski, że nowe negocjacje z Chinami stają się coraz trudniejsze. W normalnych okolicznościach stanowiłoby to powód do podjęcia próby osiągnięcia pozytywnej zmiany cen trzody chlewnej. Jednak w tym tygodniu stało się jasne, że inwestorzy uważają jeszcze, że nie nadszedł na to czas. W tej chwili rynkowi potrzeba tylko pokoju.
Cena stypendium DCA 2.0
Oznacza to, że cena giełdowa DCA 2.0 w tym tygodniu pozostaje na poziomie 1,34 EUR za świnie ubite i 1,04 EUR za świnie żywe. Mamy nadzieję, że nowe środki mające na celu powstrzymanie koronawirusa nie pokrzyżują planów w nadchodzących tygodniach. Dobrą wiadomością tego tygodnia było to, że wszystkie inicjatywy społeczne spożycie mięsa Wydaje się, że spadek liczby ludności drugi rok z rzędu miał niekorzystny wpływ.