Liczba zakażeń afrykańskim pomorem świń w Niemczech stale rośnie. Wczoraj (22 października) potwierdzono kolejnych 6 przypadków. Licznik w Brandenburgii wynosi obecnie 86 oficjalnie zarejestrowanych infekcji.
Pierwszy knur, który uzyskał pozytywny wynik, został oficjalnie zarejestrowany ponad miesiąc temu, 10 września. Liczba infekcji obecnie gwałtownie rośnie. Zdecydowanie najwięcej zarażonych zwierząt, 69 z 86, stwierdzono w okręgu Odra-Sprewa. W powiecie Sprewa-Nysa 13 tusz uzyskało wynik pozytywny, a pozostałe 4 znaleziono w Märkisch-Oderland. Do chwili obecnej niemiecka hodowla trzody chlewnej pozostaje wolna od afrykańskiego pomoru świń.
Przyjmowanie ciosów
Niemiecki sektor trzody chlewnej został mocno dotknięty epidemią ASF, której skutki docierają również do innych europejskich krajów produkujących świnie. Na przykład Chiny niedawno usunęły Niemcy ze swojej listy importowej, co spowodowało znaczne zmniejszenie rynku sprzedaży niemieckiej wieprzowiny. To sprowadza na rynek europejski więcej niemieckiego mięsa, co z kolei powoduje, że inne kraje mają problemy ze sprzedażą. Nie tylko niemiecki sektor trzody chlewnej doświadcza problemów związanych z wybuchem ASF, konsekwencje odczuwają także rolnicy zajmujący się uprawą roli i producenci mleka.
Problemy ze zbiorami
W związku z epidemią rolnicy zajmujący się uprawą roli, hodowcy zwierząt gospodarskich i firmy produkujące paszę dla zwierząt ograniczają swoją działalność. W rezultacie kryzys finansowy wisi nie tylko nad hodowcami trzody chlewnej, ale nad całym niemieckim sektorem rolnictwa na dotkniętych obszarach.
Rolnicy zajmujący się uprawą na obszarach zakażonych nie mają żadnego dostępu do swoich działek lub mają go ograniczony dostęp ze względu na ograniczony transport w regionie. Oznacza to również, że na działkach nie można uprawiać. Rolnicy znajdujący się w promieniu 3 kilometrów od miejsca zakażenia nie mają wstępu na ziemię.
W rezultacie wielu rolników nie mogło zasiać roślin ozimych, a w wielu miejscach ziemniaki i buraki nadal leżą w ziemi. W wielu miejscach pozostawiono także kukurydzę. Mówi się, że zwłaszcza to drugie pozostanie takie przez jakiś czas. Coraz więcej miejsc w Brandenburgii łagodzi obostrzenia, umożliwiając ponowne zasiewy pszenicy ozimej i możliwość zbioru ostatnich zbiorów z ziemi. Ale pola kukurydzy muszą pozostać stojące, ponieważ dziki wolą przebywać na polach kukurydzy. Po zbiorach zwierzęta są wypędzane, co zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się ASF. Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa ryzyko dalszego skażenia wzrasta. To duży cios dla hodowców bydła, którzy muszą teraz stracić część dodatkowej racji żywnościowej.
Odszkodowanie
Systemy rekompensat powinny zapewnić pewną ulgę. Na przykład „ustawa o ochronie przed chorobami” zapewnia rolnikom zajmującym się uprawą roli i hodującym zwierzęta gospodarskie rekompensatę za poniesione straty. Dodatkowo istnieje ubezpieczenie od nieurodzaju. Obydwa programy zostały dostosowane w taki sposób, aby płatność była dokonywana również w przypadku nieudanych zbiorów spowodowanych epidemią ASF.
Jednak rekompensata ma również wady. Wielu hodowców zwierząt gospodarskich jest obecnie świadkami marnowania racji paszowych, czasami niepotrzebnie, na ziemi. Według nich rekompensata jest mile widzianą korzyścią, ale nie rozwiązaniem. Biorąc pod uwagę suszę ostatnich lat, która z pewnością dotknęła Niemcy, dostępność jest niewielka. Czas pokaże, czy racja żywnościowa będzie mogła zostać uzupełniona zakupami z rynku. Miło jest mieć pieniądze, ale dopóki nie ma na co ich wydać, jest to trudna historia.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.