Powoli, ale nieubłaganie zbliżają się niepewne tygodnie związane z Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem. W okresie poprzedzającym to duża podaż trzody chlewnej prawdopodobnie się zmniejszy, ale presja na ceny zniknie.
W „normalnym” roku cena świń mogłaby teraz wykonać bożonarodzeniowy sprint. Jednak korona i afrykański pomór świń w Niemczech zebrały tak duże żniwo na rynku, że w tym roku samolot nie poleci. To już pozytywne, że ceny trzody chlewnej osiągnęły najniższy poziom po kilku burzliwych tygodniach.
Niemiecka cena wieprzowiny utrzymała się w tym tygodniu na poziomie 1,19 euro za kilogram, podobnie jak notowania holenderskich rzeźni. Oznacza to, że stosunek pomiędzy Van Rooi i inne cytaty jest nadal krzywy. Szeroki asortyment w dalszym ciągu determinuje rynek. Pomimo dobrych intencji Tönnies, między innymi zwiększenia liczby ubojów, liczba ubojów w Niemczech pozostaje daleko w tyle w porównaniu z poprzednimi latami. W międzyczasie liczba ubojów od tygodni utrzymuje się na poziomie poniżej 850.000 XNUMX, co oznacza, że podaż stale rośnie.
Trochę ulgi na targu mięsnym
Nie jest tak, że na europejskim rynku mięsnym nie ma świątecznego popytu – wskazują partie rynkowe. Jednocześnie utracony popyt na usługi gastronomiczne, spowodowany trwającymi blokadami, jest poważną stratą. W Niemczech środki będą obowiązywać co najmniej do 10 stycznia. Punktem wyjścia jest to, że w tym tygodniu duńskie rzeźnie mogą ponownie eksportować do Chin. Stanowi to pewne ułatwienie dla sprzedaży w Europie. Po słabym okresie sprzedaż do Azji, zwłaszcza do Chin, wydaje się poprawiać.
Ogólnie rzecz biorąc, rynek jest zbyt sztywny na wzrosty, ale obniżki nie wchodzą już w grę. Cena rynkowa DCA 2.0 pozostaje zatem taka sama i wynosi 1,20 euro za kilogram świń poddanych ubojowi, a cena żywych świń wynosi 0,90 euro.