Chiny falują w związku z odbudową stada świń. Po niemal połowie spadku spowodowanego afrykańskim pomorem świń (ASF), liczba świń powróciła do 90% poprzedniego poziomu. Pełne ożywienie nastąpi w pierwszej połowie 2021 r., tak przynajmniej twierdzi kraj azjatycki.
Dane dotyczące wzrostu zostały w tym tygodniu podane światu przez chińskie media państwowe i pochodzą od Ministerstwa Rolnictwa. Ożywienie wynika z dotacji rządowych dla hodowców trzody chlewnej, które wykorzystano do budowy nowych stajni.
Zawyżone dane?
Chociaż pogłowie świń w Chinach rzeczywiście rośnie, chińskie prognozy zasługują na komentarz. Czy nie są one zbyt optymistyczne? W takim przypadku liczba świń wzrosłaby o około 1,5 milionów w ciągu ostatnich 100 roku, zakładając, że w Chinach przed ASF było około 450 milionów świń. Poprzednie prognozy wskazywały, że powrót liczby świń do poziomu sprzed wybuchu ASF może zająć do 2025 r. Tu i ówdzie pojawiają się poważne wątpliwości, czy Chiny nie zawyżają danych, aby obniżyć cenę wieprzowiny.
Ceny świń w górę
W każdym razie wzrost produkcji nie znajduje odzwierciedlenia w cenach chińskiej trzody chlewnej. Nadal notowane są znacznie wyżej niż zwykle. W listopadzie cena chińskiej wieprzowiny ponownie wzrosła, do czego przyczynił się rosnący popyt na mięso w okresie poprzedzającym Chiński Nowy Rok, który obchodzony jest w połowie lutego.
Cena świń wzrosła w ostatnich tygodniach o około 10% do 32,55 juanów za kilogram (w żywej wadze) 9 grudnia. Odpowiada to ponad 4 euro. Tak wysokie ceny wskazują na duży niedobór tuczników.
Szacunki Rabobanku
Chociaż dane dotyczące chińskiej produkcji są optymistyczne, wygląda na to, że import wieprzowiny w przyszłym roku znacznie spadnie. The Rabobank bierze to pod uwagę przy spadku o 30%, co zwiększyłoby wielkość importu do około 3 mln ton. Chociaż możliwości eksportowe dla europejskich eksporterów kurczą się, według Rabobanku wolumen eksportu jest nadal znacznie wyższy niż przed wybuchem ASF.