Niemiecki sektor trzody chlewnej był bardzo zmartwiony w zeszłym tygodniu, kiedy znaleziono dzika, który mógł być zarażony afrykańskim pomorem świń (ASF), ponieważ znalezisko znajdowało się na obszarze poza obecnymi strefami. Od tego czasu okazało się to fałszywym alarmem, zwłoki nie są zainfekowane AVP.
Napięcia związane z sytuacją AVP w Niemczech gwałtownie wzrosły w zeszły piątek, kiedy 8 stycznia w dzielnicy Groß Glienicke w Poczdamie, na południowy zachód od Berlina, znaleziono zwłoki. Podejrzewano, że zwłoki były skażone ASF. Wirus krąży w Niemczech od jakiegoś czasu, ale ewentualna infekcja na nowym obszarze szybko pogorszyłaby sytuację i stworzyła wiele niepewności dla sektora.
Od tego czasu Friedrich-Loeffler-Institut (FLI) wykluczył zanieczyszczenie AVP po szeroko zakrojonych badaniach, więc podejrzenie okazuje się fałszywym alarmem. Oznacza to, że wirus pozostanie na razie w obecnych strefach w Brandenburgii i Saksonii. Według najnowszej aktualizacji FLI obecnie potwierdzono 480 infekcji. Spośród nich 463 znaleziska pochodzą z Brandenburgii, a pozostałych 17 z Saksonii.
Polska
Podczas gdy AVP w Niemczech pozostaje nieco ograniczona w głównych obszarach, sytuacja w Polsce jest znacznie trudniejsza do opanowania. W całym 2020 roku większość europejskich infekcji pochodzi z Polski, gdzie infekcje dotykają również stada trzody chlewnej. W sumie w ubiegłym roku na fermach trzody chlewnej potwierdzono nie mniej niż 103 ogniska.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.