Import zarówno wieprzowiny, jak i wołowiny do Korei Południowej ponownie gwałtownie spadł w zeszłym roku. Sam kraj podaje jako przyczynę zakłócenia na rynku w wyniku kryzysu koronowego, ale nie wszyscy w to wierzą. Dzieje się tak, ponieważ nasza własna produkcja stale się rozwija. Czy ograniczanie importu jest kolejnym krokiem w protekcjonistycznej polityce kraju?
Korea Południowa zaimportowała znacznie mniej wieprzowiny (w tym podrobów) w 2020 r. Import spadł o 21% do 449.000 tys. ton. Według ministerstwa rolnictwa tego kraju spadek wynika głównie z zakłóceń na rynku spowodowanych pandemią koronową. W rezultacie popyt ze strony restauracji, m.in. głównych odbiorców importowanej wieprzowiny, jest znacznie niższy niż w pozostałych latach. Szczególnie ucierpieli eksporterzy z Unii Europejskiej (-28%) i Stanów Zjednoczonych (-14%).
Spada nie tylko import wieprzowiny. Zmniejsza się także import wołowiny. W 2019 roku nastąpił spadek o 0,7% do 88.160 XNUMX ton. Spadek ten będzie kontynuowany w nadchodzących latach, ponieważ rząd Korei Południowej nałożył zakaz importu na kraje, w których w przeszłości występowała BSE (choroba szalonych krów). Dotyczy to głównie eksporterów z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Kanady i Japonii, gdzie wystąpiła choroba.
Oznacza to, że na razie import wołowiny i przetworów wołowych pochodzących od zwierząt poniżej 30. miesiąca życia dozwolony jest jedynie z Chile, Australii, Kanady, Danii, Nowej Zelandii, Urugwaju, Holandii, Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Może to być dobra wiadomość dla holenderskich eksporterów, biorąc pod uwagę, że eksport wołowiny do Korei Południowej gwałtownie spadł w ostatnich latach.
Nowy krok w protekcjonizmie?
Choć kryzys koronowy z pewnością ma wpływ na spadek importu, analitycy postrzegają go również jako dodatkowy krok w protekcjonistycznej polityce rządu Korei Południowej. Większość wskaźników od dłuższego czasu wykazuje tendencję spadkową. Przykładowo import holenderskiej wieprzowiny w ciągu ostatnich pięciu lat spadł o 85%, a import wołowiny z naszego kraju wykazuje nawet spadek o nie mniej niż 98%. Hiszpania (-87%) i Irlandia (-64%) odczuły największe ciosy w sektorze wieprzowiny w ciągu ostatnich dwóch lat.
Te malejące wielkości importu są równoważone wyższymi wynikami produkcji. Najnowsze szacunki Departamentu Rolnictwa USA wskazują na wzrost produkcji wieprzowiny w tym roku o około 3%. W 2019 roku produkcja wieprzowiny wyniosła 1,39 mln ton. To także wzrost o 2,6% w porównaniu z rokiem poprzednim. W porównaniu do średniej z 5 lat produkcja jest o 14% wyższa. Produkcja wołowiny wzrosła w ostatnich latach o około 2,5% do 286.000 tys. ton. Według wtajemniczonych liczby te nie są zgodne z niższym popytem, o czym informuje południowokoreańskie ministerstwo.
Jednym z powodów ograniczenia importu i zwiększenia produkcji krajowej są ceny hurtowe w kraju. Obecnie mięso importowane (zarówno wołowe, jak i wieprzowe) jest tańsze niż mięso z własnej hodowli. Cena wołowiny wzrosła o 10% rok do roku, osiągając średnio 17,50 dolara za kilogram. W przypadku wieprzowiny średnia cena wynosi około 4,30 dolara za kilogram, co oznacza wzrost o ponad 7% w ciągu kilku tygodni. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych najwyższej jakości wołowina kosztuje około 10,85 dolara za kilogram, a wieprzowina nie więcej niż 2 dolary za kilogram.
Innymi słowy, grupa analityków przekonuje, że rząd Korei Południowej – ograniczając import wołowiny i wieprzowiny – może liczyć na pewną normalizację cen na krajowym rynku. Czy faktycznie tak się stanie, okaże się. Dzieje się tak dlatego, że ceny mięsa w Korei Południowej zawsze utrzymywały się na dość wysokim poziomie.