W swojej kwartalnej aktualizacji dotyczącej sektora trzody chlewnej Rabobank zasugerował przyspieszony wzrost chińskiego stada świń od przyszłego lata. Doprowadzi to w przyszłości do większej presji na europejski rynek mięsa. Jednak tak nie jest.
Wzrost w Chinach został poważnie zahamowany zeszłej zimy przez nowe wybuchy afrykańskiego pomoru świń (ASF), informuje Rabobank w swojej kwartalnej aktualizacji. W efekcie potrzeby importowe Chin pozostaną na razie na wysokim poziomie. Jednak prawdopodobnie w ciągu roku nieco się zmniejszy.
Również w Stanach Zjednoczonych problemy zdrowotne w stadzie świń spowodowały niższą produkcję niż wcześniej sądzono. Biorąc wszystkie czynniki razem, Rabobank zrewidował w dół oczekiwany wzrost światowej produkcji wieprzowiny na ten rok. W poprzednim kwartale bank nadal zakładał wzrost produkcji o 4,3%, obecnie jest to 3,4%. Rozczarowujące dane dotyczące produkcji są międzynarodowym bodźcem dla cen trzody chlewnej i mięsa.
Produkcja w Unii Europejskiej wzrosła
W 2020 r. całkowita produkcja wieprzowiny w Unii Europejskiej (łącznie z Wielką Brytanią) wzrosła o 1,3% w porównaniu z 2019 r. Wzrost był szczególnie silny w Hiszpanii (+9%) i Danii (+6%). W Holandii wyprodukowano o 1% więcej wieprzowiny. Spadek odnotowano w Niemczech (-2%) i we Włoszech (-12%).
W najbliższym kwartale spodziewany jest również nieznaczny wzrost produkcji europejskiej w porównaniu z II kwartałem 2020 roku. Po części wynika to z pierwszych problemów w branży uboju i przetwórstwa mięsnego związanych z koroną w II kwartale 2020 roku. Miało to negatywny wpływ na produkcję w tym kwartale. W Niemczech produkcja w drugim kwartale prawdopodobnie również będzie niższa. Niemieccy hodowcy świń mieli mniejszą potrzebę importowania prosiąt. Wynika to z kiepskich perspektyw rynkowych. Niemieccy eksporterzy mięsa nadal borykają się z ograniczeniami eksportowymi wprowadzonymi po odkryciu afrykańskiego pomoru świń w tym kraju.
Unia Europejska (w tym Wielka Brytania) jest obecnie samowystarczalna w zakresie wieprzowiny w 121%. Obecnie eksportuje około 5,1 mln ton rocznie. W 2020 roku około 65% z tego było przeznaczone na rynek chiński. Hiszpania była głównym dostawcą i dobrym eksporterem 1,3 mln ton do Chin. Rabobank określa zatem wysokie uzależnienie od europejskiego eksportu do Chin i ostrzega, że podaż wieprzowiny na rynku światowym w najbliższych latach wzrośnie. Według banku pewne jest, że presja na rynku mięsa w Europie będzie więc wzrastać.
Import z Chin nieznacznie się zmniejszy w tym roku
Pomimo faktu, że łączny popyt importowy Chin osiągnął nowe rekordowe poziomy w pierwszych miesiącach roku, Rabobank spodziewa się, że w ciągu roku wolumeny nieznacznie spadną. Wynika to częściowo ze wzrostu pogłowia świń, ale także dlatego, że ceny mięsa (wieprzowego) w Chinach obecnie spadają. Z drugiej strony gwałtownie wzrosły ceny w krajach i regionach eksportujących, takich jak Stany Zjednoczone i Unia Europejska. To stopniowo powoduje, że importowane produkty wieprzowe stają się coraz mniej atrakcyjne cenowo.
Rozsądne zwroty dla wielu producentów
Pomimo gwałtownego wzrostu cen pasz na całym świecie, Rabobank spodziewa się, że większość producentów trzody chlewnej będzie w stanie działać z dodatnim zwrotem w tym roku. Bank mówi więc o „szczęściu”, że w ubiegłym roku z różnych powodów produkcja nie wzrosła tak bardzo, jak wcześniej oczekiwano. W rezultacie istnieje dobra równowaga między podażą a popytem dla producentów, dzięki czemu pomimo najwyższych kosztów paszy, produkcja może nadal być produkowana z wydajnością w ciągu 8 lat.