Afrykański pomór świń (ASF) rozprzestrzenił się coraz dalej w Europie Zachodniej w ciągu ostatnich 10 lat, przekraczając granicę polsko-niemiecką prawie rok temu. Manon Houben, kierownik działu zdrowia świń w Royal GD, nazywa sytuację „poważną”. Zapobieganie wprowadzeniu ASF leży częściowo w naszych rękach. W przypadku wybuchu epidemii w Holandii ma zaufanie do podejścia określonego w scenariuszach.
Podczas gdy sytuacja wokół ASF przez długi czas była dla wielu widowiskiem dalekim od łóżka, niespokojna sytuacja w Niemczech Wschodnich z powiązanym ryzykiem dalszego rozprzestrzeniania się jest teraz tematem rozmów w sektorze trzody chlewnej. W Niemczech w ostatnich miesiącach wielokrotnie znajdowano zakażone dziki. Wirus wykryto również u świń domowych w lipcu.
Ponadto epidemia wydaje się rozszerzać geograficznie. Ewentualny wybuch epidemii w Holandii będzie miał poważne konsekwencje dla pozycji eksportowej i cen dla rynku trzody chlewnej, a tym samym dla hodowców trzody chlewnej. W rozmowie z Manon Houben staramy się spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Czy nadal możemy razem zapobiec wprowadzeniu?
A co z zaraźliwością afrykańskiego pomoru świń?
„Tak naprawdę są dwie rzeczy, które określają, jak zaraźliwa jest choroba. Jest to po pierwsze szansa, że natkniesz się na wirusa, a po drugie, ile wirusa potrzeba, aby zachorować. Z literatury często mamy pomysł, że ASF jest bardzo zaraźliwy. Jeśli teraz przyjrzymy się wariantowi, który krąży w Europie Wschodniej i Niemczech, widzimy, że może to być nieco mniejsze. Gdy firma zostanie zarażona, nie jest tak, że wszystkie zwierzęta zachorują w ciągu kilku dni. jest oczywiście, że jeśli nie zostaną podjęte żadne działania na zarażonej farmie, prawie wszystkie zwierzęta umrą. Wirus charakteryzuje się bardzo wysoką śmiertelnością około 2%. To właśnie sprawia, że ASF jest tak irytujący."
Więc może trochę mniej zaraźliwy, ale wciąż równie zabójczy…
„Tak, rzeczywiście. Aby spojrzeć na szybkość infekcji z perspektywy, dobrze jest pokrótce przejrzeć drogę, którą obrał wirus. W 2007 r. dotarł na ląd w Gruzji. Następnie stopniowo przekształcił się w to „Nie jest tak, że Wirus wieje w powietrzu i może infekować zwierzęta na odległość. Do rozprzestrzeniania się potrzebny jest bezpośredni kontakt między zwierzętami a zainfekowanym materiałem”.
Mówisz o skażeniu poprzez kontakt ze skażonym materiałem, czy to też niedostatecznie oczyszczone środki transportu?
„Jest to duży i odporny wirus, ale jeśli chodzi o zanieczyszczenie przez materiał, mam na myśli głównie ryzyko rozprzestrzeniania się poprzez produkty mięsne, zakażone świnie, a zwłaszcza zwłoki. Wirus może przetrwać w martwych zwierzętach przez lata. Więc jeśli jest martwy dzik nie zostanie zauważony i oczyszczony, może spowodować ponowną epidemię długo później. To sprawia, że wirus jest tak trudny do zwalczenia.
Oprócz rygorystycznych środków bezpieczeństwa biologicznego w gospodarstwach, co przedsiębiorcy w Holandii mogą zrobić, aby zapobiec introdukcji?
„Moim zdaniem najważniejszą kwestią, na którą należy zwrócić uwagę, jest: wiedz, o czym mówisz. Występuje to w Europie Wschodniej. Jeśli więc byłeś w regionach pomoru świń, w lasach lub na farmach, nie podejmuj żadnego ryzyka i podejmuj wszelkie środki ostrożności. przy zakupie pasz i materiałów. Nie kupuj produktów z obszarów, w których panuje pomór świń. Chociaż nie jest to największe ryzyko dla firm, jest to możliwe.
Co może i robi rząd?
„Urzędnicy w ministerstwie są stale bardzo czujni, aby otrzymywać sygnały o sytuacji, aby w razie potrzeby mogli szybko zareagować. Wszystkie istniejące scenariusze, które wchodzą w życie, zostały również przeanalizowane i zaktualizowane. każde ogniwo łańcucha, które ma coś wspólnego z hodowlą świń, takie jak POV, Nevedi, COV, KNVD, ale także stowarzyszenie myśliwych i stowarzyszenie hodowców świń hobbystów. samorządów próbuje się ograniczyć zapasy dziczyzny, ponieważ epidemia dzików w naturalny sposób zwiększa ryzyko dla firm. Więc w sumie naprawdę czuję, że rząd jest zaangażowany i robi to, co jest w jego mocy.
Czym różni się epidemia w Niemczech od tej w Czechach i Belgii kilka lat temu. Te kraje dość szybko opanowały sytuację?
„Nie jestem na miejscu, więc trudno mi oszacować sytuację. Dużą różnicą jest oczywiście pochodzenie skażenia. W Belgii był punkt skażenia. Pogranicze polsko-niemieckie jest bardzo wydłużone i tam to kilka miejsc, w których ASF występuje u dzików w Polsce, a teraz także w Niemczech.I jak wspomniano, każdy knur, który umrze, jest potencjalnym źródłem nowych infekcji w dłuższej perspektywie.Obszar w Belgii był stosunkowo mały i władze były w stanie ścisłe przestrzeganie skryptów pod kontrolą.W Polsce i Niemczech mówimy o znacznie większych obszarach, które mogą być też bardziej niegościnne.To zwiększa szanse, że niektóre chore zwierzęta nie zostaną znalezione przez człowieka.To pozwala na większe tłumienie choroby trudny."
Czy wymóg odosobnienia jest konieczny na obszarach, na których wybucha pomór świń?
„W Holandii istnieją dobre porozumienia w tej sprawie, które są zawarte w skryptach. Właściwie już teraz jest obowiązkowe, aby wybiegi dla zwierząt były odpowiednio ogrodzone na zewnątrz i aby żadne nieupoważnione osoby nie mogły dostać się do świń. To uniemożliwia im karmienie. zawsze stanowi ryzyko i dlatego zostało zakazane przez długi czas. Opinia publiczna i każdy hodowca świń musi być bardzo dobrze tego świadomy: upewnij się, że ludzie nie mogą po prostu dotrzeć do świń. Dotyczy to oczywiście również dzików. Nie powinno to być przypadek, w którym - gdy człowiek ma "Zawsze, gdy masz coś skażone ASF - może wejść w kontakt z dzikami. Istnieje znaczne ryzyko, że świnie zarażą się wirusem podczas karmienia".
Większe niż ryzyko np. eksportu prosiąt do ferm na terenach skażonych?
„Uważam, że przy dobrym podwójnym czyszczeniu i dezynfekcji samochodów zwrotnych eksport do takich firm z pewnością nie jest największym ryzykiem. Chodzi jednak o to, że czasami nie wiemy dokładnie, co jeszcze te środki transportu robią w obszarach docelowych .Jeśli wracają puste i natychmiast? Wtedy uważam, że ryzyko jest niewielkie. Jednak jest możliwe, że ładunek ze świniami stamtąd nadal jest przewożony w kraju docelowym. To nierozsądne.
O walce w przyszłości: szczepionka. Dlaczego opracowanie szczepionki trwa tak długo?
„To trudny wirus, który bardzo szybko się adaptuje. Trwają nad nim prace i podejmowane są kroki, ale w praktyce bardzo trudno jest wytworzyć dobrą odporność na tego wirusa. Łatwo zrobić dobrą szczepionkę, ale to naprawdę nie zawsze tak jest. Pomyśl na przykład o AIDS, wciąż nie ma szczepionki na to. Innymi słowy: każdy wirus jest inny, a ASF okazuje się trudny. Jednak prawdą jest, że im większy problem staje się, tym więcej pieniędzy na badania i rozwój staje się dostępne. Naturalnie chciałbyś również szczepionki, którą można podawać doustnie, aby mogła być również stosowana u dzików. Ponadto po szczepieniu musi być również rozpoznawalne, że jest ona przeznaczona dla szczepionki, a nie wirusa terenowego, to w związku z pozycją eksportową, więc jest wiele problemów”.
Więc nie w ciągu roku?
– Mówię nie. Ale mam nadzieję, że się mylę.
Ostatnie pytanie: czy Holandia pozostanie wolna od AVP?
„Prosisz mnie teraz, abym zajrzał do kryształowej kuli. Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Jeśli coś podobnego wydarzy się w Holandii, jak na przykład w Belgii, mam nadzieję, że szybko to znajdziemy i powstrzymamy epidemię. da nam wtedy wskazówki, jak powstrzymać taką epidemię. Poradziliśmy sobie z tym już wcześniej (klasyczny pomór świń w 1984 i 1997). Największym problemem są konsekwencje epidemii dla sektora. Obecnie jest to trudne, ponieważ epidemia na Wschodzie Europa rozprzestrzenia się jak plama ropy na dużych obszarach. Miejmy nadzieję, że Niemcy nadal będą kontrolować wirusa. Świnie z Niemiec Wschodnich wciąż mają wiele przeszkód stworzonych przez człowieka i naturalnych, aby się tu dostać. Musimy to zrobić sami, mając świadomość sytuacji i działania zgodnie z nami. To jest kluczowe i sami możemy to kontrolować."
W tym kontekście ostatnia wskazówka, którą chciałbyś udzielić hodowcom świń?
„Myślę, że ważne jest, aby ludzie byli dobrze poinformowani o tym, czym jest afrykański pomór świń. To naprawdę inna choroba, wywoływana przez innego wirusa niż klasyczny pomór świń. Ważne jest, aby ludzie zdawali sobie z tego sprawę. W ten sposób można ją szybko rozpoznać w momencie wejścia do holenderskiej stajni. Jeśli tak się stanie, niezwykle ważne jest, aby szybko podjąć działania.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.