Rynek świń jest w impasie. Handel mięsem przebiega sprawniej, ale podaż zwierząt gotowych do uboju przekracza możliwości przetwórstwa zarówno w Niemczech, jak iw Holandii.
Chociaż sektor od kilku tygodni liczy na niewielki wzrost cen trzody chlewnej przed końcem roku, wydaje się, że nie nastąpi to. Nadzieja opiera się głównie na ostatnich wat poniesione ceny na różne części wieprzowe.
Jednak wciąż ograniczone moce przetwórcze - z powodu braku personelu i infekcji koronowych - sprawiają, że rzeźnie nie muszą podejmować żadnych wysiłków, aby napełnić haki. W Holandii mówi się o nieco większej podaży świń gotowych do uboju, ponieważ zamknięte firmy zdecydowały się nie sprzedawać „pozostałych” zwierząt na eksport, ale otuczyć je jak najwięcej ze względu na umiarkowane ceny prosiąt.
Liczba rzeźna znacznie wyższa
W tym kontekście pozytywne jest to, że liczba ubojów znacznie wzrosła w zeszłym tygodniu. Po tym, jak tydzień wcześniej liczba ubojów była znacznie mniejsza w wyniku Dnia Wszystkich Świętych (1 listopada), liczba ubitych zwierząt w ubiegłym tygodniu wzrosła do 847.994 sztuk, o ponad 50.000 tysięcy więcej niż tydzień wcześniej, kiedy wisiało 781.234 świnie. niemieckie haki rzeźne. Średnia masa z uboju pozostała stabilna i wyniosła 97,7 kg.
Niemiecka notowania VEZG również pozostanie w tym tygodniu, po raz siódmy z rzędu, na poziomie 1,20 euro za kilogram uboju wagi.