Maciej Błędowski / Shutterstock.com

Analiza Wieprzowy

Wzrost cen świń w Chinach: szczyt jesienny czy strukturalny?

2 December 2021 - Stef Wissink

Podczas gdy oficjalne dane rządowe nadal wskazują na dużą liczbę świń w Chinach, istnieje również szereg czynników, które wskazują na mniejsze stado świń. Na przykład ceny ostatnio gwałtownie wzrosły i zwraca się uwagę na spadek importu soi. Zapytaliśmy Jana Cortenbacha, dyrektora technicznego w De Heus w Chinach, o jego pogląd na obecny stan rzeczy.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Od sierpnia ubiegłego roku chiński rząd sugerował nieco mniejsze stado świń, chociaż spadek był bardzo skromny. Według własnych danych całkowita liczba zwierząt zmniejszyła się od lipca do września o 2 miliony zwierząt, osiągając 437 milionów zwierząt. Spadek o 0,5%. W porównaniu rok do roku nadal obserwuje się wzrost. Rząd mówi o 60% większej liczbie rzezi we wrześniu w porównaniu do roku ubiegłego. Pytaniem jednak pozostaje, na ile wiarygodne są te dane. Analitycy niezwiązani z rządem mówią o wzroście liczby rzezi od 18% do 23%.

Import soi gwałtownie spada
Przez pewien czas Chiny biły rekord za rekordem w imporcie soi, ale jego wielkość spadała od kilku miesięcy. Z lewej i prawej strony wskazuje się, że na wiosnę prawdopodobnie zaimportowano więcej niż było to konieczne, co spowodowało gromadzenie się zapasów. Importerzy kupowali wówczas duże ilości soi, ponieważ istniał duży popyt na soję i jej wysokie ceny. Ilości importu w październiku są na tak niskim poziomie, że analitycy nadal biorą pod uwagę mniejsze stado świń. Według China Custom Statistics w październiku importował 5,1 mln ton soi, w porównaniu z 9,9 mln ton w sierpniu.

Jednocześnie pod koniec lata swobodny spadek cen wieprzowiny wyhamował, po czym nastąpiło dość silne ożywienie. Najniższa wartość wyniosła około 11,50 chińskiego renminbi na początku października. Przelicza się na około 1,60 euro za kilogram. W październiku i listopadzie ceny gwałtownie wzrosły, osiągając ceny około 18 renminbi (2,60 euro za kilogram). Tymczasem rynek kontraktów terminowych na świnie w Chinach nadal nie ma wyobraźni. Ceny z dostawą w styczniu wynoszą 2,20 euro za kilogram, a w marcu są jeszcze niższe: 1,90 euro za kilogram. Dużo niższe niż obecne ceny dzienne. Czy obecne ożywienie jest krótkotrwałe?

„Bardzo niepewne, co stanie się w najbliższej perspektywie”
Jan Cortenbach z De Heus w Chinach podaje, że jemu też trudno oszacować, co dokładnie się dzieje i czy niedawna podwyżka cen ma charakter strukturalny. „Zwyżka cen wieprzowiny jest również zjawiskiem sezonowym. W okresie poprzedzającym obchody chińskiego Nowego Roku pod koniec stycznia konsumenci chcieliby mieć pewność, że w ich menu znajdzie się kawałek wieprzowiny”. To przynajmniej częściowo wyjaśniałoby obecny „szczyt” cen trzody chlewnej.

Jednak Cortenbach przewiduje również szereg okoliczności, które wskazują, że stado świń może być (na razie) mniejsze, niż się zakłada. „Właściwie spodziewałem się już wzrostu ceny”. W związku z tym w dalszym ciągu kwestionuje oficjalne dane. „Dane rządowe pokazałyby, że liczba macior i świń powróciła do poziomu sprzed afrykańskiego pomoru świń. Jednym z parametrów rządowych jest produkcja mieszanek paszowych. Chociaż produkcja paszy jest na wysokim poziomie, ludzie ignorują zmniejszoną wydajność. W zeszłym roku tuczono wiele ciężkich świń, ale wiele tuczników wykorzystywano także jako lochy. Zjadają one paszę, ale w sumie produkują mniej kilogramów mięsa. To zaburza parametr produkcji paszy jako wskaźnik produkcji wieprzowiny. Widzi też, że w raportach mowa o znacznie mniejszych rozmiarach, niż sugerują władze, mimo że liczby te są niezaprzeczalnie wyższe niż w roku ubiegłym.

Według Cortenbacha wiele młodych zwierząt i świń hodowlanych zostało ubitych podczas najniższego poziomu cen w sierpniu i wrześniu, zwłaszcza przez mniejsze firmy. „Chcieli uniknąć ciężkich strat i jako środek ostrożności zmniejszyli pogłowie świń. Stworzyło to dodatkową podaż, ale mogło również oznaczać, że podaż będzie mniejsza w nadchodzącym okresie. Co więcej, sytuacja wokół afrykańskiego pomoru świń nadal nie jest pod kontrolą. To także przypadek. Sprawiło, że hodowcy trzody chlewnej zdecydowali się na ubój zwierząt, zwłaszcza że odszkodowania w przypadku skażenia są zdecydowanie zbyt niskie. W sierpniu średnia masa uboju wyniosła 135 kg i stanowiła 20% podaży powyżej 150 kg. Świadczy to o tym, że w tym okresie ubijano także lochy.” 

W dłuższej perspektywie Cortenbach wydaje ostrzeżenie hodowcom trzody chlewnej w naszym kraju. „Pomijając obecną niepewność, jest dla mnie jasne, że Chiny w większym stopniu zmierzają w stronę samowystarczalności, zwłaszcza jeśli zmniejszy się wpływ afrykańskiego pomoru świń. Sektor europejski musi wziąć to pod uwagę przy swoich strategicznych wyborach”. To, co na pewno nie pomaga, to fakt, że spożycie wieprzowiny znajduje się pod znaczną presją. Cortenbach przewiduje, że spożycie na mieszkańca będzie o 3 kilogramy na osobę niższe niż dwa–trzy lata temu. „Szczególnie młodzi konsumenci chętniej wybierają kurczaka, ryby, dania wegetariańskie lub wołowinę”.

Dlatego na razie trudno jest oszacować, jaka część niedawnego wzrostu cen jest spowodowana sezonowym efektem popytowym związanym z chińskim Nowym Rokiem i czy w kraju może wystąpić faktycznie mniejsza podaż trzody chlewnej. W tym kontekście interesujące będzie sprawdzenie, czy obecne ceny uda się utrzymać w lutym i marcu.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się