Koszmar wielu brytyjskich hodowców trzody chlewnej stał się rzeczywistością pomimo wielokrotnych ostrzeżeń. Z powodu braku personelu ubojowego stajnie stają się przepełnione, a rolnicy nie widzą innego rozwiązania niż eutanazja zdrowych świń.
Hodowcy trzody chlewnej od dawna ostrzegali o problemach, jakie mogą wyniknąć z niewystarczających mocy ubojowych spowodowanych niedoborami kadrowymi. Szacuje się, że dwa czynniki spowodowały, że w Wielkiej Brytanii liczba pracowników uboju jest mniejsza o 15–20%.
Brexit i korona płatają figle łańcuchowi
Po pierwsze, brexit stworzył zestaw bardziej rygorystycznych przepisów migracyjnych dla europejskich pracowników. Ponadto duża liczba pracowników ze względu na pandemię zdecydowała się nie pracować daleko od domu.
W rezultacie tej jesieni rzeźnie zakupią około 25% mniej zwierząt gotowych do uboju, niż obiecały w umowach. Ponieważ odchów świni gotowej do uboju jest procesem długotrwałym, producenci nie są w stanie odpowiednio szybko przystosować się do nowych okoliczności, co skutkuje gwałtownym wzrostem podaży żywych świń w oborach.
Prawdopodobnie dziesiątki tysięcy prosiąt tygodniowo
Na podstawie danych dostępnych przez Krajowe Stowarzyszenie Świń (NPA) angielskie media wspominają o co najmniej około 15.000 XNUMX eutanazji świń. Jednak jest mało prawdopodobne, aby NPA znała wszystkie przypadki eutanazji zwierząt. Może zatem dotyczyć znacznie większej liczby świń. W niektórych przypadkach mówi się, że hodowcy bydła przewidują problem i na wszelki wypadek przerywają ciężarne zwierzęta.
Ankieta przeprowadzona wśród członków NPA pokazuje, że 11% z nich musiało już poddać uśpieniu świnie. Kolejne 10% obawia się, że stanie się to konieczne w ciągu najbliższych dwóch tygodni. W większości przypadków eutanazję wybiera się w przypadku prosiąt pochodzących od maciory lub prosiąt nowo odsadzonych od matki.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.