Hodowcy świń mieli zły rok finansowo. Robert Hoste, ekonomista produkcji trzody chlewnej w Wageningen Economic Research (WUR), identyfikuje 4 czynniki, które jego zdaniem prowadzą do „doskonałej burzy” przetaczającej się przez rynek. W rozmowie z Hoste zagłębiamy się w trendy i rozwój. Niechętnie jednak przedstawia oczekiwania rynku na 2022 rok.
Podczas gdy ceny mięsa wołowego i drobiowego osiągnęły w tym roku szczyt, rynek wieprzowiny od pewnego czasu znajduje się w trudnej sytuacji. Hoste mówi o czterech czynnikach, które do tego prowadzą. Pierwszym i najważniejszym czynnikiem jest spadek popytu na mięso. „Popyt na wieprzowinę znacznie spadł w tym roku. W Europie jest to częściowo spowodowane trwającym koronawirusem i związanymi z nim blokadami. Ponadto spożycie mięsa w Europie jest strukturalnie niższe, zwłaszcza w Niemczech”.
Chiny, najważniejszy rynek zbytu poza Europą, również kupują znacznie mniej wieprzowiny. Zdaniem Hoste’a jest to efekt rosnącej chińskiej produkcji i nieco niższej konsumpcji. „Zarówno drobni hodowcy trzody chlewnej, jak i duże firmy integracyjne szybko zwiększyły produkcję, pozostawiając europejskich eksporterów z mniejszą liczbą luk do wypełnienia”. Poza tym do Chin trudno się dostać. Hoste podsumowuje, że w związku z wybuchem afrykańskiego pomoru świń (ASF) niemiecka wieprzowina jest bojkotowana przez Chiny, a holenderska rzeźnia również jest zakazana przez Chiny.
Wyższa masa ubojowa i droga pasza
Podczas gdy popyt na mięso spadł, wzrosła produkcja trzody chlewnej. Ekonomista zajmujący się świniami wskazuje na spis powszechny z grudnia 2020 r., kiedy europejskie stado macior nie wykazało spadku. „Jeśli połączyć to ze zwiększoną wydajnością na lochę i zwiększoną wagą ubojową, automatycznie prowadzi to do większej produkcji mięsa”. W tym momencie but zostaje uszczypnięty. Podczas gdy popyt na mięso spadł, rzeźnie i przetwórcy mięsa borykają się ze znacznymi niedoborami personelu. Hoste wskazuje, że ta kombinacja czynników nie motywuje rzeźni do uboju wielu świń. „Rzeźnie mają trudności z odkostnianiem mięsa, co powoduje zapełnienie zamrażarek”.
Czwartym czynnikiem tzw. „idealnej burzy” są wysokie koszty paszy. „Nie osiągnęliśmy jeszcze szczytu cen, jaki odnotowaliśmy w 2013 r., ale w tym roku koszty paszy znacznie wzrosły”. Bazując na cenach surowców, Hoste spodziewa się kontynuacji wzrostu w pierwszych miesiącach 2022 roku.
Wzrost cen prosiąt nie oznacza jeszcze ożywienia na rynku
Hoste od trzydziestu lat uważnie śledzi rynek trzody chlewnej. Choć odważył się stawiać prognozy na inne lata, nie odważy się tego zrobić na rok przyszły. „Ujmę to w ten sposób: w tej chwili nie ma prawie żadnych jasnych punktów. Fakt, że ceny prosiąt w ostatnim czasie wzrosły, nie jest oznaką ożywienia na rynku. Wpisuje się to w roczny schemat, który ceny prawie zawsze pokazują. Można o tym mówić cykl sezonowy na niskim poziomie.”
| Szacunkowy dochód 2021 |
| Hoste bierze udział w imieniu WUR w szacunkach dochodów hodowców trzody chlewnej, a straty w tym roku są oczywiste. Średnio oznacza to ujemny dochód na fermie trzody chlewnej w wysokości 49.000 136.000 euro. Średnia strata na farmie loch wynosi 78.000 42.000 euro na nieopłaconą roczną jednostkę pracy. Zamknięte spółki poniosły stratę w wysokości XNUMX XNUMX euro. Według Hoste'a straty są nadal ograniczone przez wsparcie rządu w związku z koroną. Hodowcy tuczników byli w stanie uzyskać ekologiczne wyniki dzięki niskim kosztom prosiąt. Ich dochody szacuje się na XNUMX XNUMX euro. |
Koncepcje łańcuchów zapewniające większą kontrolę
Zdaniem Hoste’a obecnie brakuje zbyt wysokiego stopnia samowystarczalności europejskiego sektora trzody chlewnej. „Według moich obliczeń obecnie jest to 135 proc., kilka lat temu było to ponad 120 proc. W idealnym przypadku jest to bliższe 110 proc.”. W takim przypadku produkty uboczne nadal można eksportować do Chin, natomiast części mięsne mogą pozostać w Europie bez nadwyżek. Hoste uważa, że spadek będzie sprzyjał ożywieniu na rynku. „W przeszłości zastanawiałem się nad systemem kwot, ale taki system nie jest zgodny z polityką europejską i dlatego nie zostanie wprowadzony”.
Jako remedium na osiągnięcie większej równowagi między podażą a popytem Hoste wskazuje na zamknięte łańcuchy z dyrektorem. „Ta kierownicza rola najlepiej pasuje do firm mięsnych. W takim łańcuchu hodowca trzody chlewnej nie jest «pracownikiem», ale pełnoprawnym partnerem. W ten sposób można rozdzielić zyski i straty w całym łańcuchu, a motywacja do wydajności nie zostanie utracona”. Według Hoste wszystkie istniejące inicjatywy w tym zakresie są nadal zbyt niewiążące. Na przykład sektor cielęciny składa się z kilku integracji; to kolejny kierunek, w którym możemy myśleć, mówi Hoste.
Roberta Hoste
Chiny nie są zamkniętą księgą
Sposób myślenia, jaki nakreśla Hoste, to rozwiązania średnioterminowe. Wysoki poziom samowystarczalności prawdopodobnie pozostanie barierą dla rynku w nadchodzących miesiącach. Chiny wydają się być zamkniętą księgą. Albo nie? Według Hoste'a chiński rząd dąży do osiągnięcia wskaźnika samowystarczalności na poziomie 95%, co strukturalnie zapewnia przestrzeń dla importu. Należy jednak oczekiwać, że wielkość przywozu będzie się zmieniać na przestrzeni lat. Biorąc pod uwagę duże wolumeny, ma to natychmiastowy wpływ na światowy rynek wieprzowiny. „Produkcja trzody chlewnej w Chinach zaskakująco szybko wróciła do normy po afrykańskim pomorze świń, ale częściowe przywrócenie równowagi w Chinach wynika ze zmniejszonego spożycia wieprzowiny. „Problemy z ząbkowaniem” czają się i szybko narastają”.
Gospodarz zwraca uwagę na dostępność loch hodowlanych. Na papierze liczba macior wydaje się wysoka, ale w praktyce jest to trudniejsze. Znaczącą część chińskiego stada macior stanowią tuczniki genetycznie żeńskie. „Produkcja prosiąt jest rozczarowująca. Jeśli zostaną one zastąpione wysokiej jakości materiałem hodowlanym, produkcja ponownie wzrośnie”. Co więcej, Chiny nie są jeszcze wolne od ASF. Hoste ostrzega jednak przed stawianiem na kapryśny chiński popyt. Poza Chinami Europa prawdopodobnie w dalszym ciągu będzie cierpieć z powodu znacznej nadpodaży, chyba że nastąpi poważny krach w postaci zimnej restrukturyzacji. – Miejmy nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
Strategii 5xD nie można rozszerzyć
Jedną ze zmian, z którą holenderska branża hodowli macior będzie musiała się uporać w przyszłym roku, jest tzw szeroko dyskutowana strategia 5xD w Niemczech. Hoste postrzega to jako przeszkodę w przetrwaniu. „Rozumiem z niemieckiego punktu widzenia, że prawie wszystkie większe supermarkety przyłączają się do tej inicjatywy. Jednak jeśli spojrzeć realistycznie na rynek, jest to trudne do zorganizowania. Hoste podaje przykład obliczeniowy: Niemcy co roku ubijają ponad 40 milionów świń, dla których W zeszłym roku ubito 13 milionów świń.Sprowadzono import prosiąt.Oczekuje się, że zależność prosiąt od importu będzie wzrastać w ciągu najbliższych kilku lat.
Szacuję, że aby zaspokoić popyt na wieprzowinę w supermarketach potrzeba rocznie około 20 milionów świń. Znalezienie wystarczającej liczby niemieckich prosiąt do sprzedaży krajowej do supermarketów staje się wówczas wystarczająco trudne. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby pierwsze D było wypełniane elastycznie w czasach niedoborów i mogłoby również stać się NL Holandii lub DK w przypadku prosiąt z Danii.” Podsumowując, rok 2022 będzie kolejnym rokiem pełnym wyzwań, Gospodarz oczekuje.