Wywiad Arjena van Nulanda

„Wcześnie oczekiwana wojna na Ukrainie”

27 kwietnia 2022 - Wouter Baan

Arjen van Nuland zastąpił Martina Grifta na stanowisku dyrektora generalnego AgruniekRijnvallei od września ubiegłego roku. Jako jedna z nielicznych firm paszowych w Holandii nadal rozwijają się autonomicznie. Jednocześnie czasy są trudne z powodu wielu epidemii ptasiej grypy w Dolinie Gelderse i szaleństwa na rynku surowców spowodowanego wojną na Ukrainie. „Na szczęście przewidzieliśmy to na wczesnym etapie, aby przestoje klientów nie stanowiły problemu”.

Kim jest Arjen van Nuland?

Zanim Brabancja Arjen van Nuland (49 l.) dołączyła do AgruniekRijnvallei, był dyrektorem Krajowej Rady Spółdzielczej. Wcześniej był dyrektorem spółdzielni rolniczej CSV, która później została połączona z Royal Cosun. Van Nuland jest magistrem prawa po ukończeniu studiów w Tilburgu. Później uzyskał tytuł MBA w Business School Netherlands. 

W 2021 r. znów wzrośniesz na kurczącym się rynku, jak wynika z ostatnich opublikowane dane roczne? Jaka jest twoja recepta na sukces?
„To właściwie całkiem proste. Dostarczamy odpowiednie produkty na konkurencyjnych warunkach, wspierane przez dobry serwis w terenie. To nasze uszy i oczy odbierają sygnały, które przekładają się na odżywianie i zakup surowców. duży pod tym względem., ale jednocześnie mamy wystarczającą skalę. Czerpiemy również korzyści ze strategicznych wyborów z przeszłości, na przykład kiedy skupiliśmy się na ekologicznym, w którym współpracujemy ze spółdzielnią De Valk Wekerom w Bio-NL Jesteśmy również silni w łańcuchach napędzanych popytem.Nie jesteśmy firmą produkującą pasze płaskie, która dostarcza tylko kawałki, ale lubimy myśleć o rozwoju produktu końcowego.To przemawia do wielu naszych członków, którzy często również uczestniczą w koncepcje łańcucha."

Wynik, a co za tym idzie dopłata, był niższy.
„Jesteśmy spółdzielnią, a nie firmą prywatną. Działamy więc na zasadzie non-profit. Co więcej, wolimy wypłacać członkom korzyści z góry w bardziej konkurencyjnych cenach. Innymi słowy, nie ma znaczenia, że ​​wynik jest niższy, ponieważ wtedy korzyść jest po stronie członka."

Do spraw bieżących. Wielu klientów twoich rolników w dolinie Gelderse, gdzie obecnie panują epidemie ptasiej grypy. W jakim stopniu wpływa to na Twoją firmę?
„W pierwszej kolejności dotyka głównie przedsiębiorców, którzy zostali dotknięci lub muszą zostać oczyszczeni. Powoduje to duże napięcie w branży. Wewnętrznie zapewnia bardziej rygorystyczne metody pracy w zakresie higieny, zwłaszcza w obszarze logistyki. Pomyśl o pojedynczym frachcie na klienta i dezynfekcji po każdej dostawie. Kosztuje to również pewien obrót, ale nie jest to główny problem. Jednak ma to również konsekwencje dla wsparcia publicznego dla sektora drobiarskiego. Jestem zaniepokojony publicznym oburzeniem o ubój i troskę o choroby zwierząt Po koronawirusie ludzie bardziej skupiają się na chorobach zwierząt w obawie przed nową pandemią Czy jest to uzasadnione czy nie. Rozwiązaniem może być szczepionka, bo inaczej prawdopodobnie będziemy mieli ten sam problem w przyszłym roku. Niestety, jeszcze go nie ma”.

W tej chwili nie ma powodu, aby oczekiwać niższej ceny paszy

Arjena van Nulanda

Wojna na Ukrainie przyprawia również holenderski sektor paszowy o ból głowy. Jaka jest teraz sytuacja?
„Wcześnie przewidywaliśmy eskalację w regionie Morza Czarnego. Już w styczniu przenieśliśmy uwagę na inne regiony dostaw, w Europie i poza nią. Utrzymujemy również większe zapasy. W rezultacie nie musieliśmy ogłaszać zamrożenia klientów, w przeciwieństwie do niektórych innych firm Nie zmienia to faktu, że istnieją obawy. Ceny pasz były już wysokie i teraz urosły do ​​solidnego poziomu. Stanowi to poważne wyzwanie finansowe dla naszych członków i powinno również prowadzić do wyższych cen sprzedaży dla rolnika. Na szczęście , zaległości płatnicze rosną u nas Jeszcze nie, ale na razie nie ma powodu, aby spodziewać się spadku cen pasz.”

Można powiedzieć, że objąłeś urząd w dynamicznych czasach…
„Nic więcej. To wyjątkowe, aby wkroczyć w takim okresie. Pomiary koronowe były również wyzwaniem w początkowej fazie. A potem jest też dossier azotu, które wpłynie na sektory hodowlane. Moją osobistą motywacją jest dokonywanie zmian Mam wykształcenie prawnicze i biznesowe. Ukończyłem ustawę przejściową w zakresie hodowli amoniaku i hodowli bydła pod koniec lat 90., więc mogę śledzić merytoryczną dyskusję. „Ta niepewność jest prawie nieludzka. więc po prostu pozwól temu przyjść."

Na koniec o twojej fabryce w centrum Barneveld, gdzie produkujesz pasze konwencjonalne i ekologiczne. Rada czasami woła, że ​​chcą cię stamtąd wynieść. Jakie jest Twoje stanowisko?
„Ze względu na nasz organiczny wzrost potrzebujemy wszystkich mocy produkcyjnych, w tym fabryki w Barneveld. Niedawno ponownie otworzyliśmy zamkniętą wcześniej fabrykę w Wichmond. Ten temat zwykle pojawia się w czasie wyborów samorządowych, tak jak to było teraz. Dyskusja toczy się dalej. jednak poza my, nie rozmawiamy z gminą. Nie chcemy stąd wyjeżdżać, a jeśli o nas chodzi, za dwadzieścia lat nadal będziemy tu produkować”. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Praca Woutera

Wouter Baan jest szefem działu mięsnego i mleczarskiego w BoerenbusinessW DCA Market Intelligence zajmuje się rynkiem mleczarskim, wieprzowiny i mięsa. Monitoruje również rozwój (biznesu) w agrobiznesie oraz przeprowadza wywiady z prezesami firm i decydentami.

Analiza Ziarna i surowce

UE importuje znacznie mniej pszenicy i kukurydzy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się