Po tym, jak w ostatnich tygodniach rynek trzody chlewnej przeżywał pewne impulsy, obecnie lepszy nastrój wydaje się nieco osłabnąć. W branży mówi się o „zbyt spokojnym” trendzie rynkowym.
Jest to spore rozczarowanie, biorąc pod uwagę, że dwa tygodnie temu cena wieprzowiny po raz pierwszy wzrosła. Nadzieją było, że w krótkim czasie uda się poczynić znaczne postępy w pracach nad notowaniem. Na razie nie wydaje się, aby tak było, pomimo ograniczonej podaży tuczników w Niemczech.
Brak dynamiki w handlu mięsem
Chociaż większość świń w Holandii nadal można w tym tygodniu dość dobrze rozdysponować, holenderscy dostawcy czasami mają trudności z dostarczeniem w tym tygodniu ilości, jakie mogą dostarczyć niemieccy nabywcy. Inni ubojnie nie są zainteresowani dodatkowymi świniami. Ponieważ średnia waga uboju w Holandii również nieco wzrosła, według informatorów nie ma mowy o niedoborze podaży. Handlowcy zauważają, że w nadchodzących tygodniach przepustowość holenderskich rzeźni również nieco się zmniejszy.
Handel mięsem wydaje się być głównym czynnikiem powstrzymującym dalsze wzrosty cen. Chociaż ceny części wieprzowych również zanotowały w tym tygodniu wzrost, był to tylko niewielki krok w górę. Cała tusza stała się warta około 0,02 euro więcej za kilogram. W okresie zbliżających się świąt szansa na impulsy rynkowe w naszym regionie jest niewielka.
Liczba ubojów świń w Niemczech jest ponownie bardzo mała. W niemieckich rzeźniach przetworzono łącznie 772.880 96,9 świń o średniej wadze XNUMX kg.
Niemiecki wykaz VEZG pozostaje niezmieniony i wynosi 1,85 euro za kilogram masy ubojowej. Za nimi podążają Tönnies i Vion.