Na rynku wieprzowiny narasta napięcie. Wybuch afrykańskiego pomoru świń (ASF) powoduje również zakłócenia w handlu mięsem.
Podaż trzody chlewnej w naszym kraju można określić jako wystarczającą lub bardzo wystarczającą. Handlowcy wskazują, że coraz więcej rzeźni przyjmuje mniej świń. Hodowcy trzody chlewnej z kolei są bardziej skłonni do dostaw. Powodem jest obawa, że AVP niespodziewanie zastrajkuje również w Holandii. W takim przypadku ceny wieprzowiny mogłyby z łatwością spaść o 20 centów, tak przynajmniej wynika z rozumowania.
W ostatnich tygodniach zachęta do realizacji dostaw w Niemczech zmalała, gdyż różnica w cenie w stosunku do notowań holenderskich niemal zniknęła. Ponadto, jak wskazują handlowcy, niemieckie rzeźnie niechętnie przyjmują holenderskie świnie. Wszystko to oznacza, że rynek holenderski się zapełnia. Może dojść do ponownego spadku z powodu wyższych temperatur w przyszłym tygodniu, gdyż wzrost gospodarczy ulegnie spowolnieniu.
Zapasy mięsa maleją
Mówi się także o „strachu AVP” w handlu mięsem. Klienci wykorzystują to i przyjmują postawę wyczekującą. Holenderskie rzeźnie chcą zmniejszyć zapasy mięsa. Dotyczy to w szczególności części przeznaczonych do Azji. W ostatnich miesiącach zapasy te faktycznie wzrosły, gdyż chiński rynek może stać się bardziej wymagający pod koniec roku. Jednak dalsze „spekulowanie” na ten temat jest ryzykownym przedsięwzięciem, mając za plecami AVP.
Wszystko wskazuje na to, że rynek trzody chlewnej jest nerwowy. Konkretnie rzecz biorąc, obniżki cen nie są jeszcze w planach, ale jeśli coś pójdzie nie tak, mogą stać się rzeczywistością. Niemieckie rzeźnie również przyczyniają się do powstania pewnego nastroju. Mimo że niektórzy inwestorzy opowiadają się za obniżką, cena na giełdzie DCA może pozostać na poziomie 1,74 euro za kilogram trzeci tydzień z rzędu, podczas gdy cena żywca wieprzowego pozostanie na poziomie 1,37 euro za kilogram.
Kliknij tutaj o wyjaśnienie aukcji.