Od dzisiaj (22 lipca) firma Van Rooi Meat odzyskała zgodę na eksport wieprzowiny do Chin. „Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni” – powiedział dyrektor Addy van Rooi z firmy mięsnej o tej samej nazwie.
Posiadając licencję eksportową, można wznowić eksport do kraju azjatyckiego. „Jest to korzystne dla nas, ale także dla holenderskiego sektora trzody chlewnej” – mówi Van Rooi. Firma nie mogła wejść do Chin przez około półtora roku. Licencja wygasła, ponieważ ładunek eksportowy nie został odpowiednio schłodzony. Poważna strata dla firmy mięsnej, częściowo dlatego, że inne holenderskie rzeźnie przez cały czas mogły eksportować do Chin.
Według Van Rooi rygorystyczne protokoły koronowe stosowane przez Chiny utrudniają negocjacje z chińskimi władzami. „Utrudniało to wyjazd do kraju, ale kontakty odbywały się poprzez znajomości. Na szczęście od dzisiaj wróciliśmy na listę eksportową i jesteśmy z tego zadowoleni”. Obecnie w Chinach istnieje rynek wyłącznie produktów ubocznych z tusz, takich jak głowy, wnętrzności i nogi. „Możemy sprzedawać je lepiej w Chinach niż na innych rynkach”.
„Ostrożnie pozytywnie”
Van Rooi jest umiarkowanie pozytywnie nastawiony do rynku trzody chlewnej w drugiej połowie tego roku. „Cena trzody chlewnej sama w sobie nie jest zła, ale wysokie koszty paszy niestety utrudniają marże w sektorze pierwotnym. Sprzedaż mięsa jest obecnie ograniczona okresem świątecznym, ale jesteśmy ostrożnie nastawieni pozytywnie. Ostatecznie jest to kwestia podaży i popytu .”, podsumowuje Van Rooi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.