Holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) nie musi współpracować, jeśli rzeźnie i/lub firmy mięsne chcą rozszerzyć swoją produkcję. Taki jest kierunek co najmniej trzech pozwów, które odbyły się w ostatnich miesiącach.
Ubojnia i przetwórstwo mięsa compaxo otrzymało dwa zerowe wnioski o podanie o większą liczbę lekarzy weterynarii lub więcej godzin lustracyjnych. Koleżanka Holenderski serwis mięsny Nie było też potrzeby służyć w Dodewaard. Komisja odwoławcza środowiska biznesowego stwierdzała to w różnych przypadkach.
Orzeczenia stanowią tymczasowe rozstrzygnięcie w przeciągających się sprawach. Holland Vlees Service poprosił już o więcej godzin pracy i/lub lekarzy orzeczników w lipcu 2020 r. Compaxo to zrobił w grudniu tego samego roku.
NVWA informuje sąd, że nie ma obowiązku stosowania się do próśb o zwiększenie liczby godzin. Rzecznik organizacji nawiązuje do faktu, że NVWA od lat boryka się z problemem znalezienia wystarczającej liczby wykwalifikowanych osób do prac inspekcyjnych.
Rzecznik Centralnej Organizacji Sektora Mięsnego (COV) odpowiada, że sektor mięsny jest najintensywniej kontrolowanym sektorem w przemyśle spożywczym. Ponadto sektor płaci 50 milionów euro rocznie za zapewnienie sprawnego przebiegu tych inspekcji. W tym sensie brak możliwości przeprowadzenia inspekcji jest zdaniem COV rozczarowujący.