WUR

Wywiad Roberta Hoste

„Rynek trzody chlewnej stanie się atrakcyjny w 2023 r.”

24 December 2022 - Wouter Baan

Robert Hoste, ekonomista ds. produkcji trzody chlewnej w Wageningen Economic Research (WUR), jest zaangażowany w ten sektor od jakiegoś czasu. Ale rok 2022 nie był przeciętny. Wręcz przeciwnie. Pomimo pozornie doskonałych cen trzody chlewnej i prosiąt, wyniki finansowe są rozczarowujące ze względu na gwałtownie rosnące koszty, chociaż Hoste jest optymistycznie nastawiony do nowego roku. Według niego dalszy wzrost cen trzody chlewnej jest konieczny i jest również możliwy. „Rynek trzody chlewnej znajduje się w punkcie zwrotnym. Spodziewam się również stosunkowo atrakcyjnego rynku prosiąt w nadchodzących latach”.

Rzadko kiedy kontrast między dochodami hodowców loch i świń mięsnych był tak duży jeśli w tym roku. Tam, gdzie hodowcy loch musieli zapłacić prawie 50.000 XNUMX euro, dochód hodowców trzody chlewnej wzrósł do ponad XNUMX XNUMX euro. Te liczby muszą być niuansowane, mówi Hoste. Dochód hodowców trzody chlewnej wydaje się wyższy, niż jest w rzeczywistości. Ze względu na wzrost cen wieprzowiny, świnie rzeźne są wyceniane znacznie wyżej w końcowym bilansie.

„To dochód, który zostanie zrealizowany dopiero w 2023 r., a zatem nie ma jeszcze płynności”. W rzeczywistości dochód hodowców świń w tym roku wynosi 7.000 euro. To sprawia, że ​​rok 2022 jest słaby pod względem finansowym. W przypadku hodowców loch straty są większe, niż wskazują liczby. Ponadto 43% hodowców loch ma obecnie ujemny przepływ środków pieniężnych. „To firmy, które teraz muszą podjąć środki, aby przetrwać. Ogólnie rzecz biorąc, branża hodowli trzody chlewnej wypadła rozczarowująco, w tym zamknięte firmy”.

W którym momencie zaczynamy odczuwać dyskomfort: czy zyski są za niskie, a koszty za wysokie?  
„Oba są prawdziwe. Średnia cena wieprzowiny wynosząca 1,71 euro za kilogram i cena prosiąt wynosząca 50 euro nie jest zła historycznie, ale koszty są bardzo duże. Wąskim gardłem są koszty paszy. Pasza stała się droga już w 2021 r., ale wojna na Ukrainie wywołała panikę na rynku surowców, a ceny pasz wzrosły do ​​niespotykanych dotąd wysokości. Hodowcy trzody chlewnej płacili średnio 420 euro za tonę dostarczonej paszy, co stanowi 37% więcej niż w zeszłym roku. Ponadto energia również stała się znacznie droższa, a rządowe wsparcie koronowe zostało wycofane na początku tego roku”.

Czy spodziewa się Pan ożywienia rynku w 2023 roku?
„Tak, są powody do optymizmu. Ma to związek ze zmniejszającą się populacją świń w Europie, szczególnie spadek liczby świń w Niemczech ma duże znaczenie. Według prognoz podaż świń w Europie będzie o 2023% niższa w drugim kwartale 6 r. niż w tym samym okresie w tym roku, a spadek ten już trwa. Powinno to wystarczyć, aby przechylić szalę na rynku. Widać to już na rynku prosiąt, gdzie pojawił się niedobór. Spodziewam się stosunkowo atrakcyjnego rynku prosiąt w nadchodzących latach. Ze względu na zmniejszającą się produkcję loch niemiecki popyt na prosięta importowane wzrośnie stosunkowo. Jest to również konieczne, ponieważ sprzedaż w Hiszpanii prawdopodobnie ulegnie stagnacji. Hiszpania zmaga się z „wariantem Rosalie” wirusa PRRS. Okres świetności hiszpańskiego sektora trzody chlewnej i tak dobiega końca: brakuje siły roboczej, budowa obory staje się droższa, a opór społeczny również tam rośnie”.

Wzrosty cen, które są obecnie widoczne na rynku prosiąt, są większe, niż można by się spodziewać na podstawie sezonowego wzorca. Spadek ma przyczyny strukturalne, takie jak blokady i środki ochrony środowiska. Ponadto cykl świński nadal działa, ostatnie kilka lat nie zachęcało do ekspansji. To dodaje mi odwagi, aby stwierdzić, że sektor hodowli trzody chlewnej może osiągnąć próg rentowności w 2023 r.

Mówisz o progu rentowności. To nie brzmi zbyt optymistycznie.
„Nie zapominajmy, że obraz kosztów jest wysoki. Również w 2023 r., ponieważ nie przewiduję gwałtownego spadku cen pasz, pomimo faktu, że ceny surowców pszenicy i kukurydzy na ziarno spadają. Obliczona cena kosztowa w Holandii dla tuczników wynosi 2,20 EUR, a dla prosiąt 70 EUR. Innymi słowy: cena wieprzowiny wynosząca 2 EUR nie jest wystarczająco wysoka. Cena musi być na tym poziomie lub powyżej tego limitu. Zasadniczo cena wieprzowiny musi wzrosnąć o kolejne 20 centów, aby pokryć koszty”.

Sektor wieprzowiny nie powinien chcieć wypełniać luk w Chinach

Roberta Hoste

Czy będzie to możliwe w pierwszym kwartale 2023 roku?
„Prawdopodobnie nie. Rynek wieprzowiny skorzystał w czwartym kwartale na popycie świątecznym i dodatkowym eksporcie z powodu chińskiego Nowego Roku. Ten popyt już zniknął, a pierwszy kwartał jest tradycyjnie słaby pod względem sprzedaży. Podczas wiosennego ożywienia w drugim kwartale istnieją możliwości wzrostu z powodu kurczenia się podaży wieprzowiny. Cała produkcja wieprzowiny będzie musiała odbywać się na strukturalnie wyższym poziomie cenowym”.

Czy zwiększa to również ryzyko dla przedsiębiorców?
„W ostatnich latach hodowcy loch czasami osiągali zyski finansowe, ale musieli też umieć na tym zarobić. Tak jak w tym roku. Im bardziej ekstremalne wahania cen, tym większe skutki poniżej lub powyżej linii. Sektor trzody chlewnej potrzebuje pokoju i umiaru. Oznacza to, że nie powinniśmy być zależni od popytu chińskiego, ponieważ jest on zbyt niestabilny. Do Chin powinny trafiać tylko produkty uboczne uboju. Europa nie powinna chcieć wypełniać luk w chińskiej produkcji trzody chlewnej, pozwólmy innym krajom to robić. Po prostu dlatego, że Europa nie jest konkurencyjna pod względem ceny kosztowej i nie powinniśmy chcieć wahań cen. Pomimo kurczenia się wskaźnik samowystarczalności w Europie jest nadal zbyt wysoki. Tendencja jest spadkowa, ze 125% w 2021 r. do 122% w tym roku. Dlatego nadal konieczne jest dalsze kurczenie się produkcji trzody chlewnej”.

Czy zakładasz, że spożycie mięsa pozostanie na tym samym poziomie w nadchodzących latach, pomimo wysokiej inflacji w branży mięsnej?
„Wieprzowina stała się bezprecedensowo droga, co widać również w Monitorze Cen Żywności, który my w WUR publikujemy co dwa miesiące. Monitorujemy również konsumpcję. W zeszłym roku niespodziewanie wykazała ona niewielki wzrost w Holandii. Jednak od wielu lat obserwuje się powolny trend spadkowy w konsumpcji gospodarstw domowych, ale nigdzie indziej jeszcze nie. Prawdopodobnie konsumpcja mięsa będzie nadal spadać w nadchodzących latach. Co ciekawe, konsumpcja spada szybciej w Niemczech, chociaż wynika to z wyższego poziomu konsumpcji. Trudno określić, jak to się dzieje. Możliwe, że opór społeczny jest tam większy niż u nas, ale jest to założenie, które warto zbadać”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Praca Woutera

Wouter Baan jest szefem działu mięsnego i mleczarskiego w BoerenbusinessW DCA Market Intelligence zajmuje się rynkiem mleczarskim, wieprzowiny i mięsa. Monitoruje również rozwój (biznesu) w agrobiznesie oraz przeprowadza wywiady z prezesami firm i decydentami.

Analiza Wieprzowy

Handel spodziewa się wyższych cen świń i prosiąt

Analiza Wieprzowy

Rynek zmaga się z niedoborem świń i prosiąt

Analiza Wieprzowy

Prosięta i świnie wspólnie wychodzą z kryzysu cenowego

Analiza Wieprzowy

Nadszedł czas na wzrost cen wieprzowiny

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się