Od dziś (16 lutego) w Holandii można ponownie rozsiewać obornik. Może to złagodzić presję na rynku nawozów, który z kilku powodów znacznie wzrósł w ostatnich miesiącach. W szczególności podaż gnojowicy bydlęcej jest przytłaczająco duża.
Warunki panujące na początku sezonu siewnego na użytkach zielonych nie są rozczarowujące. Chociaż na początku stycznia padało dużo opadów, w ostatnich tygodniach pola dobrze wyschły. Prognozy wskazują ponadto, że w rurociągu nie będzie dużo opadów. Do 1 marca można jeszcze nawozić strefy buforowe, co z pewnością zostanie wykorzystane. Formalnie sezon siewny na gruntach ornych rozpoczyna się dopiero 16 marca, jednak wyjątek dotyczy dużej liczby upraw powierzchniowych, takich jak pszenica. Od dzisiaj na tych działkach można korzystać z węża zgarniającego.
Dużo gnojowicy bydlęcej
Jednak w tym roku sytuacja na rynku nawozów nie jest łatwa. Ze względu na wysokie ceny mleka hodowcy bydła hodują więcej krów, co automatycznie prowadzi do wyższej produkcji obornika. Producenci mleka oferują często od 300 do 400 metrów sześciennych więcej niż w roku ubiegłym – twierdzą pośrednicy. W wielu gospodarstwach zbiorniki na obornik są wypełnione po brzegi, a pojemność magazynowania również osiąga swoje granice. Z drugiej strony, podaż gnojowicy dla świń jest znacznie łatwiejsza do opanowania ze względu na malejącą liczbę zwierząt.
Teraz, gdy od 1 marca strefy buforowe nie będą mogły być już uwzględniane jako przestrzeń do umieszczenia, stanie się to możliwe 2,5 do 3 milionów ton na rynek trafia dodatkowa gnojówka (bydlęca). Chociaż tę kalkulację można uznać za szeroką, niemniej jednak dotyczy ona dużych wolumenów, które wiszą nad rynkiem. Trudno powiedzieć, jak zareaguje na to rynek; będzie to również w dużym stopniu zależne od pogody. W tej chwili ceny obornika nadal kształtują się na pewnym poziomie, co wynika ze składek DCA ze zbiórki.
Rynek będzie spadał wolniej
Ceny prawdopodobnie spadną w nadchodzących tygodniach w miarę rozprzestrzeniania się większej ilości nawozów. Wielu pośredników w oborniku szacuje, że tej wiosny składki za zbiórkę obornika spadną znacznie wolniej niż w pozostałych przypadkach. Dołek może być o 3–5 euro wyższy niż w pozostałych latach. Oprócz ograniczonej przestrzeni montażowej znacznie wzrosły również koszty transportu, co podnosi ceny.
Kliknij tutaj aby zobaczyć ceny nawozów DCA.