Początek sezonu jeździeckiego, który trwa już od tygodnia, przebiegał jak dotąd spokojnie. W wielu miejscach jest nadal zbyt mokro, aby rozprowadzać duże ilości nawozu. Ponadto surowsze przepisy dotyczące obornika sprawiają, że prywatni właściciele gruntów niechętnie go wykorzystują. Mieszanka tych czynników sprawia, że handlarze nawozem są bardzo niechętni do zawierania umów o stałych cenach na bieżący sezon. Problem dotyczy przede wszystkim obornika bydlęcego.
Hodowcy bydła mlecznego są szczególnie wdzięczni za możliwość ponownego rozrzucania obornika w ostatnich dniach. Zróżnicowanie wolumenów nadal ogranicza się głównie do wyżej położonych terenów trawiastych. Rolnicy uprawiający ziemię często zachowują ostrożność i czekają na lepszą pogodę. Agenci komisji opisują początek sezonu jeździeckiego jako ogólnie rzecz biorąc „spokojny”. Oczekuje się, że sytuacja wkrótce się poprawi, gdyż w przyszłym tygodniu prognozowana jest sucha i słoneczna pogoda. Jest to więc zapewne „cisza przed burzą”, jak również opisano sytuację.
Trudno przewidzieć cenę
Mimo to wiele osób mających dostęp do informacji poufnych nadal ma trudności z przewidzeniem cen w tym roku. Podaż, zwłaszcza w sektorze hodowli mleka, jest przytłaczająco duża. Wielu producentów mleka dzwoni do swoich klientów, aby ustalić ceny stałe, ale handlowcy często nie odważają się tego zrobić. Chodzi o to, że wraz ze zniknięciem stref buforowych tracimy przestrzeń wyjściową. Ponadto prywatni właściciele gruntów niechętnie rozrzucają obornik. Muszą znajdować się w kontekście Certyfikat transportu w czasie rzeczywistym dla obornika zwierzęcego Od tego roku sam zajmuję się rozliczaniem obornika. W przypadku „tych kilku hektarów” jest to dość skomplikowane. Można przypuszczać, że i tutaj zostanie utracona przestrzeń wyjściowa, przynajmniej tak sądzą agenci.
Z tygodnia na tydzień
Wiosną 2022 r. pogoda była wyjątkowo dobra, a stawki poboru spadły do nieco ponad 10 euro za metr sześcienny. Mając to na uwadze, producenci mleka chcieliby ponownie zawierać porozumienia cenowe, ale ten pomysł nie sprawdza się. Handlowcy uważają, że w tym roku spadki cen będą mniejsze i wolą analizować sytuację tydzień po tygodniu. W przypadku obornika świńskiego łatwiej jest dokonać uzgodnień cenowych. Ceny dostaw do czerwca wahają się od 16 do 19 euro za metr sześcienny, w zależności od regionu. Ze względu na zmniejszającą się populację trzody chlewnej, zaopatrzenie w obornik stało się łatwiejsze do opanowania. Liczba krów mlecznych (a tym samym produkcja obornika) faktycznie znacznie wzrosła ze względu na dobrą cenę mleka, biorąc pod uwagę znacznie wyższa produkcja mleka w naszym kraju.
Ceny obornika nadal stabilne
W chwili obecnej wysokość składek DCA jest generalnie stabilna. Obornik świński wyceniany jest na nieco poniżej 20 euro w środkowej części kraju i lekko powyżej tej ceny na południu. Opróżnianie dołów gnojowych zawierających odchody bydła kosztuje obecnie około 18 euro. Wielu hodowców bydła mlecznego uważa jednak, że jest to drogie i spekulują na niższych cenach. Gdy pogoda się poprawi, a rolnicy poczują wiosenny nastrój, rynek niewątpliwie ulegnie pogorszeniu. Nie jest jednak pewne, gdzie w tym roku znajdzie się dno.
Kliknij tutaj aby śledzić postęp wpłat na poczet DCA.