Zdjęcie agro

Analiza wniebowzięty

Handel nawozem nie chce się spalić przez stałą cenę

24 lutego 2023 r - Wouter Baan

Początek sezonu jeździeckiego, który trwa już od tygodnia, przebiegał jak dotąd spokojnie. W wielu miejscach jest nadal zbyt mokro, aby rozprowadzać duże ilości nawozu. Ponadto surowsze przepisy dotyczące obornika sprawiają, że prywatni właściciele gruntów niechętnie go wykorzystują. Mieszanka tych czynników sprawia, że ​​handlarze nawozem są bardzo niechętni do zawierania umów o stałych cenach na bieżący sezon. Problem dotyczy przede wszystkim obornika bydlęcego. 

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Hodowcy bydła mlecznego są szczególnie wdzięczni za możliwość ponownego rozrzucania obornika w ostatnich dniach. Zróżnicowanie wolumenów nadal ogranicza się głównie do wyżej położonych terenów trawiastych. Rolnicy uprawiający ziemię często zachowują ostrożność i czekają na lepszą pogodę. Agenci komisji opisują początek sezonu jeździeckiego jako ogólnie rzecz biorąc „spokojny”. Oczekuje się, że sytuacja wkrótce się poprawi, gdyż w przyszłym tygodniu prognozowana jest sucha i słoneczna pogoda. Jest to więc zapewne „cisza przed burzą”, jak również opisano sytuację.

Trudno przewidzieć cenę
Mimo to wiele osób mających dostęp do informacji poufnych nadal ma trudności z przewidzeniem cen w tym roku. Podaż, zwłaszcza w sektorze hodowli mleka, jest przytłaczająco duża. Wielu producentów mleka dzwoni do swoich klientów, aby ustalić ceny stałe, ale handlowcy często nie odważają się tego zrobić. Chodzi o to, że wraz ze zniknięciem stref buforowych tracimy przestrzeń wyjściową. Ponadto prywatni właściciele gruntów niechętnie rozrzucają obornik. Muszą znajdować się w kontekście Certyfikat transportu w czasie rzeczywistym dla obornika zwierzęcego Od tego roku sam zajmuję się rozliczaniem obornika. W przypadku „tych kilku hektarów” jest to dość skomplikowane. Można przypuszczać, że i tutaj zostanie utracona przestrzeń wyjściowa, przynajmniej tak sądzą agenci.

Z tygodnia na tydzień
Wiosną 2022 r. pogoda była wyjątkowo dobra, a stawki poboru spadły do ​​nieco ponad 10 euro za metr sześcienny. Mając to na uwadze, producenci mleka chcieliby ponownie zawierać porozumienia cenowe, ale ten pomysł nie sprawdza się. Handlowcy uważają, że w tym roku spadki cen będą mniejsze i wolą analizować sytuację tydzień po tygodniu. W przypadku obornika świńskiego łatwiej jest dokonać uzgodnień cenowych. Ceny dostaw do czerwca wahają się od 16 do 19 euro za metr sześcienny, w zależności od regionu. Ze względu na zmniejszającą się populację trzody chlewnej, zaopatrzenie w obornik stało się łatwiejsze do opanowania. Liczba krów mlecznych (a tym samym produkcja obornika) faktycznie znacznie wzrosła ze względu na dobrą cenę mleka, biorąc pod uwagę znacznie wyższa produkcja mleka w naszym kraju.

Ceny obornika nadal stabilne
W chwili obecnej wysokość składek DCA jest generalnie stabilna. Obornik świński wyceniany jest na nieco poniżej 20 euro w środkowej części kraju i lekko powyżej tej ceny na południu. Opróżnianie dołów gnojowych zawierających odchody bydła kosztuje obecnie około 18 euro. Wielu hodowców bydła mlecznego uważa jednak, że jest to drogie i spekulują na niższych cenach. Gdy pogoda się poprawi, a rolnicy poczują wiosenny nastrój, rynek niewątpliwie ulegnie pogorszeniu. Nie jest jednak pewne, gdzie w tym roku znajdzie się dno. 

Kliknij tutaj aby śledzić postęp wpłat na poczet DCA.  

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się