Dziś w różnych miejscach uboju firmy Vion w Niemczech trwa strajk. Związek zawodowy NGG chce wyższych wynagrodzeń dla pracowników rzeźni, ale Vion nie chce się na to po prostu zgodzić. Porozumienie wydaje się odległe, biorąc pod uwagę rozbieżność między podażą a popytem.
Związek i Vion negocjują warunki zatrudnienia od jakiegoś czasu, ale na razie bez rezultatów. Vion podobno proponuje podwyżkę płac o 6,5%, ale zdaniem związkowców jest to niewystarczające w stosunku do inflacji. Stawką jest podwyżka płac o 15%.
NGG twierdzi, że aby nadać temu wymogowi dodatkową wagę, prace zostały (częściowo) zawieszone od dzisiaj. Należą do nich lokalizacje Vion w Vilshofen, Crailsheim i Landshut. Początkowo dotyczy to strajku ostrzegawczego trwającego 6 godzin, ale związek twierdzi, że nie boi się strajku dłuższego. Trudno obecnie oszacować, w jakim stopniu pracownicy odpowiadają na wezwanie.
W każdym razie żądanie związku jest dla Vion trudną sprawą. Przecież niemiecka gałąź grupy mięsnej już przynosi straty i dlatego taka będzie zreorganizowany. Dodatkowe środki zwiększające koszty z pewnością nie pojawiają się w sprzyjającym momencie.
Jeśli strajki będą trwać dłużej, może to również spowodować opóźnienia na (niemieckim) rynku trzody chlewnej i bydła. Zapytana o to firma NGG wskazuje, że strajki nie dotyczą innych rzeźni w Niemczech.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.