Presja cenowa na rynku trzody chlewnej utrzyma się we wrześniu. Choć podaż wieprzowiny z pewnością nie jest nadmierna, popyt na mięso jest tak słaby, że rynkowi trudno osiągnąć punkt krytyczny. Co to oznacza dla stypendium DCA?
Cena wieprzowiny w Niemczech jest w stanie w pełni wytrzymać presję, jednak w innych częściach Europy presja cenowa nadal rośnie. Ma to związek z podażą, która u naszych wschodnich sąsiadów jest nieco mniejsza niż gdzie indziej. Podobnie jak w zeszłym tygodniu, holenderskie rzeźnie (z wyjątkiem Van Rooi Meat) ponownie obniżyły ceny, zwiększając różnicę w stosunku do rynku niemieckiego. Akceptują fakt, że świnie będą częściej transportowane do Niemiec.
Czekający handel mięsem
Handel mięsem, jak to już od jakiegoś czasu bywa, jest bardzo niestabilny. Kupujący są ostrożni przy zawieraniu umów. W końcu czekanie się opłaca, teraz gdy rynek jest pod presją. Trudno oszacować, jak będzie wyglądało spożycie mięsa tej jesieni. Wieprzowina jest droga, co powoduje, że jej sprzedaż jest słabsza. Eksport do Chin również jest pod presją. Tak było przez cały rok i dodatkowo pogorszył się kryzys gospodarczy w tym azjatyckim kraju. Krótko mówiąc: rynkowi jako całości brakuje impulsów.
Podaż powoli rośnie
Liczba ubojów na poziomie 289.625 XNUMX wskazuje na powolny, sezonowy wzrost podaży trzody chlewnej, co jest typowe dla tego regionu. W nadchodzących tygodniach tendencja ta prawdopodobnie się utrzyma. W porównaniu do lat ubiegłych podaż trzody chlewnej można określić jako klarowną. Ogranicza to presję cenową, zwłaszcza że zapasy mięsa są niewielkie. Mimo to presja cenowa nadal wywiera wpływ na rynek, o czym świadczy nieprzewidywalne zachowanie rzeźni, które nie wahają się obniżać cen skupu. Nie można wykluczyć kolejnej obniżki cen w przyszłym tygodniu.
Mimo to niemal wszyscy inwestorzy, którzy podali przewidywaną cenę na 37. tydzień, decydują się na jej niezmienienie. Oznacza to, że cena za ubite świnie wynosi 2,20 euro, a za żywiec 1,74 euro za kilogram.
Kliknij tutaj o wyjaśnienie aukcji.