Shutterstock

Wywiad Roberta Hoste

„2024 będzie kolejnym dobrym rokiem dla prosiąt”

25 December 2023 - Matthijs Bremer - 4 komentarze

Jak wykazały niedawno szacunki dochodów Uniwersytetu w Wageningen, rok 2023 był niezwykle mocny dla hodowców trzody chlewnej. Robert Hoste, ekonomista ds. produkcji trzody chlewnej w Wageningen Economic Research, wspomina miniony rok i opowiada o swoich oczekiwaniach na rok 2024. 

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Najwyraźniej zarobiono niezłe pieniądze. Hodowcy trzody chlewnej zarabiają średnio 186.000 560.000 euro na oaje (nieodpłatną jednostkę lat pracy) lub na współpracującego członka rodziny. Szczególnie hodowcy loch odnieśli znaczne korzyści z tej sytuacji. Ich średni dochód wynosi 440.000 XNUMX euro rocznie. Zamknięte hodowle trzody chlewnej wynoszą średnio XNUMX XNUMX euro na gospodarstwo. Właściwie wniosek jest bardzo prosty. Gdybyś spędzał więcej czasu wśród prosiąt, miałbyś lepszy rok. Oczekuje się, że nadejdzie kolejny gruby rok, szczególnie dla rynku prosiąt.

Wydaje się, że rok 2023 przekroczył oczekiwania największych optymistów, ze szczytową ceną na poziomie 2,41 euro za kilogram. Cena jest obecnie nieco niższa i wynosi 2,08 euro, ale nadal jest to historycznie wysoki poziom. Jakie jest Twoje wyjaśnienie tego?
„To był rzeczywiście bardzo dobry rok dla hodowców trzody chlewnej. Jak mówisz, ma to związek z wysoką ceną trzody chlewnej. Ceny trzody chlewnej są obecnie o około 20% wyższe niż w roku ubiegłym. Ceny prosiąt są nawet o 60% wyższe. Głównym powodem są te wysokie ceny wynikają z kurczenia się rynku europejskiego. Średnio produkcja w Unii Europejskiej spadła o 8% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wysokie ceny to nie wszystko. Ceny pasz spadły o ponad 10%. Czyli jest to oczywiście największa pozycja kosztów, dlatego hodowcy trzody chlewnej zauważają to niezwykle, zwłaszcza hodowcy trzody chlewnej zajmującej się tuczem.”

Cena prosiąt jest proporcjonalnie wyższa niż cena tuczników. Czy prosięta są przereklamowane?
„Nie chciałbym używać określenia „przewartościowane”, ale prosięta rzeczywiście są sprzedawane po wysokiej cenie. Tego można się spodziewać, ponieważ w praktyce wahania na rynku zawsze ponoszą w największym stopniu hodowcy macior. Prosięta są wyceniane na podstawie tego, co tucznik rolnicy myślą, że zarobią sprzedając świnie na rzeź. Oczekiwania były pozytywne, więc ceny prosiąt mogą wówczas wzrosnąć.”

Podwojenie dochodów hodowców trzody chlewnej wydaje mi się całkowicie uzasadnione.

Roberta Hoste

Ceny pasz w tym roku znacząco spadły. Czy wracamy do starej normalności?
„Nie wiem, czy kiedykolwiek na rynku pasz była normalność. Od 2007 roku ceny pasz gwałtownie wzrosły na krótki okres. Potem ceny spadły, ale do wyższego poziomu niż przed podwyżką. osiągnęliśmy to dzięki wojnie na Ukrainie, będzie można zobaczyć ponownie w 2022 roku i myślę, że obecny poziom jest nowym dolnym limitem. W krótkim okresie spodziewam się niewielkiego wzrostu. Już widać to na rynkach kontraktów terminowych. Ogólnie ceny pozostają w miarę stabilne. Nawiasem mówiąc, takie jest moje zdanie. Przewidywanie, jeśli nie wydarzy się nic szalonego. Na przykład, jeśli gdzieś wystąpi powódź lub konflikt, cena może po prostu ponownie wzrosnąć.

Czy rok 2024 będzie równie mocny dla hodowców trzody chlewnej?
„Spodziewam się, że rok 2024 będzie podobny do roku 2023. Prawdopodobnie będzie to nadal dobry rok dla hodowców macior. Ze względu na niedobory jest dużo miejsca na sprzedaż prosiąt, zwłaszcza w Niemczech i nadal w Hiszpanii. Jeśli ceny paszy wzrosną nie zwariujcie. Jeśli coś zrobicie, to hodowcy tuczników też sobie poradzą. Nie zdziwiłbym się, gdyby ceny trzody chlewnej po Nowym Roku spadły. Ceny na rynku światowym są dużo niższe niż w Europie, co utrudnia eksport. Biorąc pod uwagę ze względu na trudności na rynku trzody chlewnej, cena w przyszłym roku utrzyma się na w miarę dobrym poziomie. Chociaż w Europie nastąpił spadek spożycia wieprzowiny, produkcja ogółem spadła jeszcze bardziej.”

Wysokie koszty usuwania obornika stanowią przeszkodę w hodowli bydła. W jakim stopniu dotyczy to również hodowli trzody chlewnej?
„Koszty na fermach trzody chlewnej są znacznie wyższe niż na farmach mlecznych. A sprzedaż obornika rzeczywiście stała się znacznie droższa. Cena wzrosła w tym roku o 20%, o około 4 euro za tonę. Cena obornika wynosi obecnie około 4% do 5% kosztów zamkniętej fermy trzody chlewnej. Rosnąca cena sprzedaży powoduje kilka centów różnicy w cenie kosztu. Ze względu na wysokie dochody przedsiębiorcy jeszcze tego nie odczuwają, ale wzrost jest niepokojący w przyszłości. W porównaniu do długoterminowy dochód na przykład: mając około 40.000 XNUMX euro, wydajesz znacznie więcej na sprzedaż nawozu, niż zostaje Ci na życie.”

Być może warto spojrzeć nieco dalej w przyszłość. W najnowszej wizji przyszłości przewiduje się, że rzeczywiste koszty hodowli trzody chlewnej wzrosną o 2040% w 25 r. Wydaje mi się to bardzo solidne. Jak to się stało?
„Pozwolę sobie najpierw powiedzieć, że ten felieton ma głównie charakter stymulujący. Nie chciałem wyrazić się zbyt precyzyjnie, ale przekazać szereg informacji. Dodatkowe koszty wynoszące 25% wynikają ze środków w zakresie dobrostanu zwierząt, które prawdopodobnie zostaną wprowadzone, takie jak kojce porodowe na wolnym wybiegu oraz zakaz kastracji i dokowania. Można również wyobrazić sobie wprowadzenie górnego limitu liczby prosiąt, które mogą się urodzić, na przykład nie większej liczby prosiąt niż locha ma strzyki.”

Oczekujesz, że dochody hodowców trzody chlewnej podwoją się. Wydaje mi się to bardzo optymistyczne?
„Słuchaj, uważamy, że bardzo ważne jest, aby nasza czekolada była produkowana w uczciwy sposób i aby rolnicy z, powiedzmy, Ghany, otrzymywali dobre dochody. Jeśli dochody naszych holenderskich hodowców trzody chlewnej znajdują się pod presją strukturalną, mówimy: są wolni przedsiębiorcy, to jest ich własny problem. Taki system oczywiście nie jest zrównoważony w dłuższej perspektywie. Dlatego oczekuję, że supermarkety i firmy z branży mięsnej muszą wykazać, że są zrównoważone we wszystkich obszarach. Obejmuje to oferowanie przyzwoitych dochód. Współpraca łańcuchowa to oczywisty wybór. Hodowcy trzody chlewnej dobrze zarobili w tym roku, ale w dłuższej perspektywie większość hodowców trzody chlewnej nie osiągnie dochodu w wysokości 40.000 80.000 euro rocznie. Podwojenie tej kwoty oznaczałoby XNUMX XNUMX rocznie. Jest to szczególnie prawdziwe dla przedsiębiorców z innych dziedzin sportu. Niewiele. Podwojenie dochodów wydaje mi się całkowicie uzasadnione.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się