ForFarmers osiągnęło doskonałe wyniki w pierwszej połowie 2024 roku. Choć obroty znacznie spadły, wzrosła zarówno sprzedaż pasz organicznych, jak i EBITDA (zysk bez odsetek, zobowiązań podatkowych i amortyzacji). Pieter Wolleswinkel, dyrektor generalny notowanej na giełdzie grupy produkującej paszę dla zwierząt, mówi, że jest dumny i usatysfakcjonowany. Ogłoszone przejęcie Van Triest Veevoeders wzmacnia to uczucie.
Patrząc na kluczowe liczby, chyba najbardziej uderzający jest niezależny wzrost wolumenu o 2%, skorygowany o sprzedaną działalność w Belgii i przejęcie Piasta w Polsce. Na konkurencyjnym rynku, na którym liczba zwierząt jest pod presją, nie jest to zły wynik. Wolumen sprzedanych mieszanek paszowych wzrósł o 0,7%.
Na dobrej drodze do zysku
Obroty zanotowały spadek o około 15% do 1,35 miliarda euro ze względu na niższe ceny surowców. EBITDA, ważny wskaźnik zysku netto i ważny miernik dla inwestorów, wykazuje silny wzrost o 114,7% i wynosi 43,8 mln euro. W ubiegłym roku firma ForFarmers poniosła niewielką stratę, ale w tym roku jest wyraźnie na dobrej drodze do czarnych liczb. Przyczyniają się do tego wszystkie klastry krajowe. Również w Wielkiej Brytanii, gdzie nadal trwa znacząca reorganizacja, liczby znów są na plusie. Wolleswinkel przyznaje, że na rynku brytyjskim tzw. firmom zajmującym się darmową paszą staje się coraz trudniej, ponieważ integratorzy coraz częściej sami mieszają surowce.
Zysk na akcję w 2024 r. ustalono tymczasowo na poziomie 0,05 euro. Wolleswinkel przypisuje poprawę rentowności w ostatnim kwartale umocnieniu swojej pozycji rynkowej. Według niego jest to efekt lokalnego podejścia, które doceniają klienci. Co więcej, ForFarmers twierdzi, że może wyróżnić się na rynku pasz dla bydła pod względem wiedzy i doświadczenia poprzez wyraźne zmniejszenie śladu CO2, w co między innymi FrieslandCampina jest mocno zaangażowana. W sektorach intensywnych twierdzą, że ustalają konkurencyjne ceny sprzedaży, aby utrzymać lub odzyskać udział w rynku.
Prezes wyraża także satysfakcję z integracji przejętej w ubiegłym roku firmy paszowej Piast w Polsce. Następnie opisuje ogłoszone w czerwcu przejęcie Van Triest Veevoeders jako ważne posunięcie strategiczne. „Dzięki temu przejęciu w pełni angażujemy się w rynek o wyraźnym potencjale wzrostu” – mówi Wolleswinkel. Organy ds. konkurencji wyraziły już zgodę i transakcja prawdopodobnie zostanie sfinalizowana we wrześniu. Następnie firma będzie nadal działać jako Van Triest CirQlar, ale w pełni zintegruje się z ForFarmers.
Kurs akcji nadal pozostaje w tyle
Tymczasem ForFarmers jest już w drodze powrotnej od roku, bo ożywienie rozpoczęte w trzecim kwartale 2023 roku. Nie przełożyło się to jeszcze na zdecydowaną poprawę wartości giełdowej w stosunku do potencjału spółki, choć widać ostrożną tendencję wzrostową. Jednak na podstawie przedstawionych dzisiaj danych wydaje się, że ponowne przekroczenie limitu 3 euro na Damrak jest tylko kwestią czasu. Zamierzony zwrot ze zwiększonych inwestycji na poziomie 10% jest obecnie ponownie osiągany. Oznacza to, że ForFarmers wyprzedza harmonogram, bo taki jest cel dopiero na rok 2025. Trzymają jednak kciuki, bo rynki są i pozostaną niestabilne.
Dużo pewności siebie
Niemniej jednak ForFarmers z dużą pewnością patrzy w przyszłość, wyraźnie stwierdza zarząd. Dalsze kurczenie się pogłowia zwierząt gospodarskich z pewnością spowoduje problemy, ale w Lochem już się tym nie przejmują. „Stwarza to również możliwości na przykład dokonywania przejęć” – stwierdził Wolleswinkel w objaśnieniu danych za półrocze. Jako przykład podaje przejęcie De Hoop Mengvoeders w 2020 r. Dokonano tego, gdy sektor brojlerów przeżywał załamanie, i obecnie zapewniło ForFarmers dobrą pozycję na tym rynku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.