Wydaje się, że ostatnio na rynku prosiąt został przełamany pewien niezwykły trend historyczny. W ciągu pierwszych czterech tygodni roku Hiszpania prześcignęła Niemcy pod względem liczby importowanych holenderskich prosiąt. Wybuch pryszczycy (FMD) ma negatywny wpływ na eksport hiszpańskich prosiąt. Czy ta tendencja się utrzyma, czy też hiszpańscy importerzy tymczasowo skorzystali na prosiętach z „rabatem z tytułu FMD”?
W 2024 roku większość holenderskich prosiąt przeznaczonych na eksport nadal znajdowała miejsce w niemieckiej stajni. W pewnej odległości za nimi uplasowała się Hiszpania. Według statystyk rynkowych Holenderskiej Agencji Przedsiębiorczości (RVO) w 2024 r. wyeksportowano łącznie 5.911.000 200.000 2023 prosiąt. Było to o ok. 5.706.000 tys. więcej niż w 2025 r., kiedy za granicę wywieziono XNUMX XNUMX XNUMX prosiąt. Eksport prosiąt rozpoczął rok XNUMX dość dynamicznie, chociaż obecnie widać, że w roli głównej jest Hiszpania.
Eksport do Hiszpanii większy niż oczekiwano
Fakt, że eksport prosiąt z Hiszpanii stale rośnie, można uznać za coś dość nieoczekiwanego. Kilka lat temu powszechnie oczekiwano, że rosnąca liczba hiszpańskich loch doprowadzi do zmniejszenia zapotrzebowania na import. Odniesiono też wrażenie, że wybuch epidemii nowego typu wirusa PRRS spowodował chwilowy wzrost popytu na prosięta, ale w przyszłości popyt ten może się zmniejszyć. Ponadto sektor ten również dostrzega zagrożenia związane z importem prosiąt. Prosięta zza granicy zwiększają ryzyko importu patogenów, takich jak afrykański pomór świń czy pryszczyca.
|
Eksport prosiąt Holandia |
Łączny |
Niemcy |
Hiszpania |
|
2024 |
5.911.266 |
2.675.349 |
2.361.792 |
|
2023 |
5.706.340 |
2.879.545 |
1.980.936 |
Pomimo czynników wymienionych powyżej, popyt Hiszpanii na prosięta holenderskie nadal wykazuje tendencję wzrostową. W ciągu pierwszych czterech tygodni nowego roku zdetronizował nawet Niemcy. Większość holenderskich prosiąt przeznaczonych na eksport trafiła w tym okresie do stajni hiszpańskich. W porównaniu do pierwszych 4 tygodni 4 r. wzrost wyniósł aż 2024%.
FMD odgrywa rolę
Badania przeprowadzone wśród eksporterów prosiąt wskazują, że ognisko pryszczycy prawdopodobnie odgrywa istotną rolę. Z powodu wybuchu epidemii pryszczycy w Niemczech ceny na rynku prosiąt w naszym regionie gwałtownie spadły. W ciągu tygodnia prosięta stały się tańsze nawet o 15 euro. Hiszpańscy tuczniki, którzy w miesiącach letnich koncentrują się głównie na dostawach świń na ubój, w mniejszym stopniu przejmują się problemem FMD. Dostrzegli swoją szansę i chętnie przyjęli prosięta ze zniżką z tytułu FMD. Handlowcy wskazują, że stada, które miały trudności ze znalezieniem miejsca w Niemczech z powodu pryszczycy, mogły być sprzedawane w Hiszpanii po rozsądnych cenach.
Podczas gdy na rynku hiszpańskim zwykle popyt na nieuszkodzone prosięta od knurów rasy Duroc, o tej porze roku można również znaleźć miejsce dla prosiąt rasy Pietrain (prawdopodobnie wykastrowanych). Jednakże strony handlowe prowadzące intensywne interesy z Hiszpanią spodziewają się, że popyt niemiecki może nieco się poprawić w nadchodzącym okresie (gdy rynek tam powróci do spokoju). Pozwoliłoby to ponownie zbliżyć do siebie potrzeby importowe Niemiec i Hiszpanii. Jeśli ceny prosiąt ponownie wzrosną po dużym spadku pryszczycy, to dla hiszpańskich tuczników zakup prosiąt w tym kraju stanie się mniej interesujący.
Wspomniano również, że hiszpańska integracja będzie musiała spełniać bardziej rygorystyczne normy dobrostanu zwierząt. W praktyce oznacza to, że minimalna powierzchnia przypadająca na jednego świniaka wzrośnie z 0,65 m2 na sztukę do 0,74 m2 na sztukę. Nowe wymogi zaczną obowiązywać od marca 2025 r. Choć wzrost liczby metrów kwadratowych jest ograniczony, to jednak procentowy wzrost wyniesie 14%. Może to oznaczać, że hodowcy trzody chlewnej będą potrzebować mniejszej liczby prosiąt, aby wypełnić swoje oborniki, chociaż ogólny wpływ na rynek będzie minimalny, uważają eksperci.
Hiszpania na razie pozostaje ważna
Opinie przedstawicieli branży na temat przyszłego popytu na prosięta z Hiszpanii są podzielone. Z jednej strony sektor hiszpański jest silnie rozwinięty i zależy mu na rozbudowie własnej produkcji prosiąt. Chociaż eksport holenderskiej wieprzowiny nieznacznie spada, sektor hiszpański zdołał nieznacznie zwiększyć wolumen w pierwszych 11 miesiącach 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem w 2023 r. Hiszpańskim eksporterom udało się sprzedać większe wolumeny za granicą, szczególnie w drugiej połowie roku. Aby móc dostarczyć taką ilość, musimy oczywiście mieć dostępną wystarczającą liczbę prosiąt. Jak podają źródła, na chwilę obecną w Hiszpanii możliwości uboju nadal przewyższają podaż zwierząt.
Jednakże wskazuje się, że problem PRRS w hiszpańskich fermach trzody chlewnej wciąż nie jest pod kontrolą. Jednocześnie jest też druga strona medalu: jeśli hiszpańskie stado loch stanie się zdrowsze i bardziej wydajne w dłuższej perspektywie, import prosiąt również może szybko spaść.