Dla rolników (edytuj BB)

Wywiad Pietera Wolleswinkela

Jeśli my tego nie zrobimy, zrobi to inna firma paszowa.

20 lutego 2026 r - Wouter Baan

ForFarmers osiągnął w 2025 roku najlepszy wynik w historii. Wyniki przerosły nawet własne oczekiwania, przyznaje prezes Pieter Wolleswinkel. Ten rekordowy rok daje notowanej na giełdzie firmie produkującej pasze dla zwierząt przestrzeń do strategicznego rozwoju. Dzięki ogłoszonej fuzji z polską firmą KPS, ForFarmers dokonał największej akwizycji w historii i przekształca się z tradycyjnego dostawcy pasz w gracza w łańcuchu dostaw. ForFarmers niedawno przejął również fermę drobiu w Holandii. 

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

„To bardzo dobry rok „Tak było” – Wolleswinkel rozpoczyna rozmowę rzeczowo. Co ciekawe, w chudszych latach prośby o wywiady były czasami częstsze niż teraz, zauważa. Odkąd Wolleswinkel objął stanowisko CEO prawie trzy lata temu, zarówno wolumen, jak i zyski stale rosną. Ten sukces przypisuje dobrze zaopatrzonym fabrykom i silnej pozycji rynkowej. „Nasze fabryki w Holandii są dobrze zaopatrzone, co daje nam przewagę konkurencyjną. Na rynku o konkurencyjnych cenach jest to niezbędne. Ponadto nasze koncepcje paszowe zapewniają dobre wyniki techniczne w oborze”. Jednocześnie podkreśla, że ​​rezultaty nie przyjdą łatwo. „Wiesz, musimy na nie ciężko pracować”.

Zwycięzca na kurczącym się rynku
W Holandii, Anglii i na rozwijającym się rynku polskim firma ForFarmers osiągnęła wyniki powyżej oczekiwań. Niemcy działają zgodnie z harmonogramem. Według Wolleswinkela, trudności związane z planem zamknięcia ferm trzody chlewnej zostały dobrze rozwiązane. „Nie ma sensu narzekać na spadek produkcji. Wyzwaniem jest znalezienie nowego klienta dla każdego, kto zamknął swoją działalność, a nam udało się to całkiem dobrze zrobić w 2025 roku”. To stawia firmę w roli zwycięzcy na kurczącym się rynku krajowym. Prezes przyznaje, że klienci będą nadal odwiedzać fermę w nadchodzących latach. „Nie jesteśmy naiwni. Ale nasza strategia jest jasna: zdobyć udział w rynku i utrzymać skalę”.

Wolleswinkel podchodzi z ostrożnym optymizmem do polityki nowego rządu. „Z naszego punktu widzenia, szklanka jest do połowy pełna”. Pozytywnie ocenia skupienie się na zarządzaniu opartym na celach zamiast na ogólnych rabatach, za czym ForFarmers opowiada się od lat. Jednocześnie pozostaje realistą. Plany rządu wciąż wymagają dopracowania, „a często chodzi o szczegóły”. Według prezesa, istnieje przynajmniej podstawa do merytorycznej dyskusji. Nie uważa on, że fakt, iż nowy minister rolnictwa pochodzi z partii, która jeszcze kilka lat temu opowiadała się za zmniejszeniem pogłowia zwierząt gospodarskich o połowę, stanowi na razie przeszkodę.

Nasi akcjonariusze mogą od razu skorzystać z tego kroku

Pietera Wolleswinkela

Powrót do integracji łańcuchowej
Strategiczna zmiana kursu firmy jest uderzająca. ForFarmers po raz kolejny podejmuje kroki naprzód w łańcuchu dostaw. Na początku tego roku przejęto fermę brojlerów na południu Holandii, a firma prowadzi już kilka ferm kur niosek w Niemczech. „Te fermy wchodzą na rynek i chcemy utrzymać silny łańcuch dostaw drobiu. Jeśli sytuacja będzie się poprawiać, przejmiemy je. Jeśli nie, zrobią to inne firmy paszowe. To stały trend”. ForFarmers nie wyklucza zatem dalszych działań w tym obszarze.

Największe przejęcie w historii
W Polsce ForFarmers idzie jeszcze dalej. Powstaje joint venture z integracją polskiego sektora drobiu, w ramach którego firma będzie również ubijać zwierzęta i samodzielnie produkować mięso drobiowe. Fuzja z KPS będzie największą akwizycją w historii firmy. „To bardzo dochodowa firma, która bezpośrednio przyczynia się do wzrostu rentowności i dywidend” – mówi Wolleswinkel. Po uzyskaniu zgody władz i akcjonariuszy, transakcja może zostać sfinalizowana w trzecim kwartale. Ten krok jest godny uwagi, ponieważ ForFarmers wcześniej celowo zbył swoje udziały w Plukon i Esbro, aby skupić się na produkcji pasz. Według Wolleswinkela obecny rynek wymaga innego podejścia. „Koncentracja przyniosła nam wiele, ale każda epoka wymaga własnego podejścia do zarządzania. Bez niej stracisz szansę”.

Skrzynia wojenna nie jest jeszcze pusta
Po przejęciu, rezerwy finansowe nie zostały jeszcze wyczerpane. Dzięki dobrym wynikom, zadłużenie zniknęło, a ForFarmers twierdzi, że dysponuje dobrze zaopatrzonym funduszem. Polska oferuje możliwości, zdaniem prezesa, po części ze względu na rozdrobniony rynek ubojni. Firma kontynuuje również badania nad Holandią, choć obecnie klimat przejęć wydaje się tam spokojniejszy. „Przejęcia często następują falami, jak w 2020 roku, kiedy przejęliśmy De Hoop”. Zapytany, czy obecnie myśliwych jest więcej niż odławianych, Wolleswinkel, jak zawsze, zachowuje dyplomatyczny ton. „Koncentrujemy się przede wszystkim na rozwoju, wykorzystując własne siły i jesteśmy do tego dobrze przygotowani”.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się