Słońce i wiatr, taka cebulowa pogoda. Przy odrobinie szczęścia w dzisiejszych czasach można załadować ostatnie cebule. Handel jest powolny. Jednak hodowcy emanują pewnością siebie i tworzą rynek. Większy areał i dobry eksport to zasługa hodowców, którzy to lubią, i przetwórców, którzy są nieco niechętni. W dłuższej perspektywie może to pójść w obie strony.