Notowania giełdy Belgapom w zeszły piątek wywołały spore poruszenie w świecie ziemniaków. Kupujący pośrednio wysyłają sygnał: zostawcie koszty ostatnich kilogramów w kieszeniach, bo nie potrzebujemy tych ziemniaków. W końcu znaczna część ziemniaków transportowanych z pola jest objęta kontraktacją, a to nie tam plantatorzy odczuwają największe straty. Obecne spowolnienie może dać szansę na późniejszy okres sezonu, choć może to być również pobożne życzenie.