Napięcie na rynku cebuli rośnie. Miesiąc temu kilku plantatorów śmiało deklarowało: „Po prostu przeniosę cebulę do przechowalni ziemniaków, bo bardziej wierzę w cebulę niż w ziemniaki”. Teraz jest połowa września i w ofercie jest jeszcze kilka cebul, które trzeba usunąć, ponieważ ziemniaki wymagają przechowywania. Jednocześnie nie cała cebula została jeszcze zebrana. Chociaż panuje pewna presja, ceny utrzymują się na stabilnym poziomie. Kilku handlarzy i sortowników twierdzi, że trudno znaleźć cokolwiek za mniej niż grosz.