Podaż i popyt na rynku cebuli nie są w pełni zrównoważone. Jeszcze kilka tygodni temu plantatorzy byli nieugięci, a sortownicy musieli się spieszyć, żeby zdobyć cebulę, ale teraz sytuacja się odwróciła. To głównie mniejsze partie (z historią lub bez) napędzają nastroje. Plantatorzy z ładnymi, dużymi cebulami w magazynach nie denerwują się. Zazwyczaj w drugiej połowie sezonu zawsze jest kilka okazji na taką cebulę.